Minister energii - z szacunkiem dla odpowiedzialności górników

fot: Maciej Dorosiński

- Budowa elektrowni jądrowej uwolni moce na rezerwę energetyki odnawialnej, co zapewni stabilizację sytemu i da możliwość bezpiecznego rozwoju energetyki na Bałtyku – powiedział minister

fot: Maciej Dorosiński

"Z okazji Barbórki składam najserdeczniejsze życzenia wszystkim Górnikom oraz Pracownikom zawodowo związanym z tą dziedziną gospodarki" - napisał minister energii Krzysztof Tchórzewski w liście nadesłanym z okazji święta górniczego do redakcji Trybuny Górniczej i portalu netTG.pl.

Minister Tchórzewski podziękował górnikom za codzienną służbę, trud i odwagę, z jaką podejmują nowe zadania.

"Wysoce cenię sobie Wasze doświadczenie i kompetencje, które gwarantują stabilne dostawy węgla. Z szacunkiem odnoszę się do Waszej odpowiedzialności, widocznej zarówno w sytuacjach wyjątkowych, wymagających poświęcenia, jak i wobec codziennej obowiązkowości i dbałości o wspólne dobro" - ocenił minister energii.

"Życzę staysfakcji z pracy i szczęścia w życiu osobistym. Niech na co dzień Wam i Waszym Rodzinom towarzyszy i błogosławi święta Barbara - patronka górników" - napisał Krzysztof Tchórzewski z okazji tegorocznej Barbórki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.