Minister energii: Ceny paliw w najbliższym czasie nie powinny przekroczyć 10 zł za litr

Ceny paliw w najbliższej przyszłości nie powinny przekroczyć 10 zł za litr - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd będzie “robił wszystko“, aby rachunki Polaków za gaz w 2027 r. nie wzrosły.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Całkowity koszt programu CPN wyniósł około 5,2 mld zł

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Ceny paliw w najbliższej przyszłości nie powinny przekroczyć 10 zł za litr - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że rząd będzie “robił wszystko“, aby rachunki Polaków za gaz w 2027 r. nie wzrosły.

Motyka pytany był we wtorek w TVP Info, czy ceny paliw w Polsce mogą przekroczyć 10 zł za litr. - Dzisiaj takiej analizy nie ma. I analitycy też tego nie przewidują. To jak się rozwinie kryzys na Bliskim Wschodzie jest niewiadomą, ale w przyszłości najbliższej takiego zagrożenia nie ma. Natomiast ceny paliw w Polsce są wysokie - powiedział.

Pytany, czy w związku z sytuacją w cieśninie Ormuz i drożejącym gazem, czeka nas droższy sezon grzewczy, zwrócił uwagę, że do końca roku obowiązują zatwierdzone już taryfy, które są na niższym poziomie niż w latach poprzednich. Przypomniał, że w tym roku obniżone zostały koszty przesyłu gazu o kilkanaście procent. Wskazał też, że w kolejnych miesiącach, widząc “jak będą kształtowały się kontrakty długoterminowe, będziemy wiedzieli, jak będą kształtowały się ceny na kolejny rok“.

- Widzimy bezpośrednio w całej Europie, że ten kryzys powoduje także wzrost cen gazu, chociaż nasza gospodarka na szczęście tak od gazu zależna nie jest. I też nasze spółki i nasza gospodarka jest do tego lepiej przygotowana - wskazał Motyka. Dodał, że polskie magazyny gazu zapełnione są obecnie w 96 proc., podczas gdy w innych państwach Europy - w porównaniu do poprzednich lat - jest to na “bardzo niskim“ poziomie.

Motyka pytany, czy od 1 stycznia 2027 r. rachunki za gaz wzrosną, wskazał, że nie da się odpowiedzieć na to pytanie, póki nie ma wniosków taryfowych. - Będziemy robili wszystko, by tak się nie stało, łącznie z tym, jak obniżamy koszty przesyłu - dodał.

Program Ceny Paliwa Niżej (CPN) wprowadzony został pierwotnie pod koniec marca br. i był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. CPN obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na benzynę i olej napędowy - oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach pakietu wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.

Ponownie CPN wprowadzono na okres ostatnich tygodni wakacji szkolnych, czyli od 17 do 31 sierpnia. W ramach programu obniżono stawkę podatku VAT na niektóre paliwa, w szczególności benzyny i olej napędowy z 23 proc. do 8 proc. Równocześnie obowiązywały ceny maksymalne, ogłaszane przez Ministra Energii. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej była zagrożona karą do 1 mln zł.

Na początku tego tygodnia Ministerstwo Finansów poinformowało, że całkowity koszt programu CPN wyniósł około 5,2 mld zł, z czego 495 mln zł to koszt dotyczący okresu od 17 do 31 sierpnia br.

Jak wskazywał na początku września minister energii, nie ma w tej chwili możliwości kontynuacji programu ze względu na “bardzo napięty“ budżet państwa. Jego zdaniem, gdyby prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, CPN działałby dalej. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.