Minister Ćwiąkalski chce karać więcej firm

Prokuratura ma łatwiej i szybciej posyłać firmy na ławę oskarżonych. Biznes nie może uwierzyć.

Jeżeli mamy październik, to znaczy, że rząd i parlament ma przeprowadzić rewolucję na rzecz ułatwień dla przedsiębiorców. Według zapowiedzi premiera w tym miesiącu ma być przyjętych grubo ponad 100 projektów z Pakietu na rzecz przedsiębiorczości, deregulującego gospodarkę, zwiększającego swobodę gospodarczą i ograniczającego biurokrację. Jednak okazuje się, że w tej beczce miodu znajduje się potężna łyżka dziegciu.

Dziś minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski zaproponuje Radzie Ministrów przyjęcie przepisów dających prokuraturze niemal nieograniczone prawo do wnoszenia aktów oskarżenia przeciwko przedsiębiorcom. A wszystko w celu poprawienia statystyk wymiaru sprawiedliwości.

Organizacje przedsiębiorców przecierają oczy ze zdumienia.

— To by oznaczało znaczne zwiększenie represyjności wobec firm — uważa Krzysztof Kajda z PKPP Lewiatan.

Reanimacja trupa
Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) zmienia ustawę o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Ustawa obowiązuje od 6 lat i zakłada pociągnięcie firmy do odpowiedzialności karnej, jeżeli uzyska ona korzyść (nie tylko finansową) wskutek przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu popełnionemu przez jej pracownika, np. członka zarządu, księgowego, przedstawiciela handlowego. Kary oscylują od 1 tys. do 20 mln zł (nie więcej niż 10 proc. rocznych przychodów firmy). Jednak w ciągu 6 lat wymiar sprawiedliwości niczego na tym polu nie osiągnął.

Od 2003 r. prokuratura skierowała tylko 60 wniosków o ukaranie firm. Sądy wydały 22 wyroki, z czego jedynie 10 skazujących. Najwyższa orzeczona kara to 12 tys. zł. MS próbuje więc poprawić statystyki i znacznie zwiększyć liczbę firm sadzanych na ławie oskarżonych. Chce to osiągnąć, kasując wentyl bezpieczeństwa dla przedsiębiorców, którym jest obecna zasada, że wobec firmy można wszcząć postępowanie karne dopiero po prawomocnym skazaniu pracownika przestępcy. Projekt likwiduje tę zasadę. Organy ścigania uzyskają prawo do wszczynania procesów wobec firm na podstawie zwykłych podejrzeń, nawet gdy podejrzanemu pracownikowi nie zostaną postawione żadne zarzuty. Pozwoli to zwiększyć liczbę ukaranych firm, a tym samym poprawić dochody budżetu państwa.
To jest bubel

Organizacje przedsiębiorców nie kryją zaskoczenia.
— Co ciekawe, projekt MS, zaostrzający restrykcyjność wobec firm, jest częścią rządowego Pakietu na rzecz przedsiębiorczości. Jeśli wejdzie w życie, to organy ściga-nia dostaną nowe narzędzia represji wobec przedsiębiorców — mówi Krzysztof Kajda.

— Nie da się oderwać odpowiedzialności firmy od odpowiedzialności osoby fizycznej będącej jej pracownikiem czy nawet organem. Jeżeli proces przeciw spółce będzie się toczył oddzielnie, to kto miałby być przesłuchiwany w charakterze podejrzanego, jak spółce udowodnić naruszenie prawa? A jak ją karać, gdy np. nie zostanie skazany pracownik? Uważam, że autorzy projektu nie rozumieją tematu — przekonuje adwokat Jacek Świeca.

Na otarcie łez MS proponuje zmniejszenie wysokości kar (do 5 mln zł) oraz ograniczenie katalogu przestępstw.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmarli powracają w snach. Oni wciąż żyją w naszych sercach

Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny sprzyjają refleksji nad przemijaniem ludzkiego życia. Wspominamy tych, których nie ma już wśród nas, ale też zastanawiamy się nad własnym istnieniem. mamy świadomość tego, że nas kiedyś również zabraknie na tym świecie. O sprawach ostatecznych rozmawiamy z ks. Piotrem Brząkalikiem, emerytowanym proboszczem, publicystą i rekolekcjonistą.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski