Minister Anna Moskwa: Porozumienia z Czechami na razie nie ma. W sprawie Turowa potrzebujemy jeszcze czasu do poniedziałku

1618557665 elektrownia turow

fot: Materiał prasowy PGE GIEK

Zamknięcie kopalni oznaczałoby w praktyce wyłączenie również elektrowni w Turowie

fot: Materiał prasowy PGE GIEK

Do zawarcia porozumienia ze stroną czeską w sprawie Turowa potrzebny jest czas i prawdopodobnie w poniedziałek zostanie ogłoszony ostateczny komunikat - wynika z piątkowej wypowiedzi minister klimatu i środowiska Anny Moskwy.

- Potrzebujemy jeszcze czasu do poniedziałku i wtedy wrócimy do państwa z ostatecznym komunikatem - powiedziała Moskwa po rozmowach ze stroną czeską w Pradze.

Rząd w sprawie Turowa od początku stawiał na zabezpieczenie interesu lokalnych społeczności - poinformowało w piątkowym komunikacie Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Dodano, że oferta przekazana stronie czeskiej chroni interesy mieszkańców polskich i czeskich regionów przygranicznych.

Od początku na pierwszym miejscu polski rząd stawiał zabezpieczenie interesu lokalnych społeczności. Oferta, jaka została przekazana stronie czeskiej, stanowi najlepszy dowód na dobrą wolę polskiej strony. Chroni ona i zabezpiecza bieżące oraz przyszłe interesy mieszkańców polskich i czeskich regionów przygranicznych, w tym Kraju Libereckiego, sąsiadującego z terenami KWB Turów - napisano w komunikacie.

- Potrzebujemy czasu, by wszyscy, którzy decydują, zapoznali się ze szczegółami i by wszyscy, którzy będą decydować w przyszłości, poznali szczegóły - powiedział w piątek Martin Puta, hetman kraju libereckiego po zakończeniu rozmów ws. Turowa. Dodał, że są sprawy, które obie strony muszą wyjaśnić w domu.

Czechy wniosły skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) przeciwko Polsce w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów w lutym br. Wnioskowały też o nakazanie - w ramach środka tymczasowego - wstrzymania wydobycia w kopalni. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która - jak twierdzi Praga - zagraża dostępowi do wody mieszkańców okolicznych gmin. Skarżą się oni także na hałas i pył związany z wydobyciem węgla brunatnego.

W maju TSUE, w odpowiedzi na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września unijny Trybunał postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni.

O wznowienie rozmów między Warszawą i Pragą apelowali samorządowcy z Liberca, regionu sąsiadującego z polską kopalnią. Sugerowali, że porozumienie jest lepsze niż postępowanie sądowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.