Minister aktywów państwowych będzie rozmawiał z szefami spółek górniczych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Węglowe indeksy cenowe zwyżkowały w całym czwartym kwartale ubiegłego roku. Węgiel dla energetyki zdrożał w ujęciu kwartalnym o prawie 3 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W tym tygodniu postaramy się rozwiązać problem zwałów węgla zalegających przy kopalniach - mówił wicepremier, szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin. Dodał, że będzie rozmawiał o tym z pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa i prezesami spółek energetycznych.

Sasin w poniedziałek w Radiu Plus był pytany o węgiel zalegający na zwałach w kopalniach. Związkowcy górniczy alarmują, że na przykopalnianych zwałach rośnie ilość polskiego węgla, nieodebranego przez firmy energetyczne, korzystające też z tańszego węgla z importu.

- Monitoruję tę sytuację od kilku dni, od momentu, kiedy dostałem informację, że taka sytuacja ma miejsce. Dzisiaj i jutro będziemy dyskutować również z wiceministrem Gawędą (pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Adam Gawęda - PAP), z prezesami spółek energetycznych na ten temat - powiedział Sasin.

Przyznał, że w tej chwili spółki energetyczne mniej odbierają węgla, co wynika m.in. z tego, że kilka lat temu mieliśmy kryzys, jeśli chodzi o ilość węgla wydobywanego w Polsce. - Brakowało tego węgla, zostały zawarte umowy długoterminowe na import węgla z zagranicy przez spółki energetyczne. One zostały zawarte w sposób niemądry - po pierwsze na długi termin, a po drugie bez możliwości elastycznego działania. I mamy z tym w tej chwili problem - powiedział Sasin.

- Myślę, że w tym tygodniu ten problem postaramy się rozwiązać" - powiedział. - Będziemy na ten temat rozmawiać. (...) Dziś i jutro mam zaplanowaną serię spotkań w tej sprawie - dodał.

Szef resortu aktywów państwowych mówił, że chodzi przede wszystkim o to, żeby polskie kopalnie mogły zbyć ten węgiel "naszym krajowym podmiotom, przede wszystkim spółkom energetycznym, bo one są głównym odbiorcą tego węgla". Wyraził nadzieję, że w ciągu 2-3 najbliższych dni ten problem uda się rozwiązać. Przyznał, że "ograniczenie importu nie jest proste".

Wiceminister Gawęda w piątek w Katowicach podczas posiedzenia zespołu trójstronnego ds. bezpieczeństwa socjalnego górników odniósł się do sygnalizowanego przez górnicze związki zawodowe problemu nieodbierania zakontraktowanego węgla z polskich kopalń przez energetykę. Mówił, że kilka lat temu niedoinwestowane spółki węglowe zmniejszyły wydobycie węgla, zaś spółki energetyczne przejściowo zakontraktowały zbyt dużą ilość tego surowca.

Według danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, na koniec listopada ub. roku stan zapasów węgla w górnictwie wynosił 4,8 mln ton, nie licząc zapasów w energetyce. Gawęda przyznał, że obecnie w strukturze zapasów jest "troszeczkę za dużo węgla energetycznego" - związkowcy podali, że energetyka odroczyła odbiór ok. 1,3 mln ton zakontraktowanego w PGG węgla energetycznego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.