Mineralny nawóz azotowy w postaci mieszaniny azotanu amonu i azotanu wapnia z nieuczulonych, odpadowych matryc M

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wszystkie zajęcia odbywają się w Katowicach w akredytowanym Centrum Szkoleniowo-Informacyjnym GIG

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Przedmiotem wynalazku jest sposób otrzymywania mineralnego nawozu azotowego w postaci mieszaniny azotanu amonu i azotanu wapnia z nieuczulonych, odpadowych matryc M. Jego twórcami są dr Henryk Świnder i dr Jacek Myszkowski.

Emulsyjne materiały wybuchowe (MWE) oraz materiały wybuchowe typu ANFO (saletrole) są najpopularniejszymi materiałami wybuchowymi stosowanymi obecnie w górnictwie podziemnym. W porównaniu z tradycyjnymi, nitroglicerynowymi materiałami wybuchowymi MWE mają wiele zalet, a najważniejsze z nich związane są z bezpieczeństwem ich użytkowania.

Do zalet tych można zaliczyć m.in. niską wrażliwość na bodźce zewnętrzne oraz fakt, że transportowany jest niegotowy materiał wybuchowy, lecz jedynie jego komponenty.

Podstawowymi składnikami emulsyjnych materiałów wybuchowych MWE są: utleniacze, paliwa, woda, emulgatory, środki uczulające i modyfikujące. Jako utleniacz najczęściej stosowany jest azotan amonu (saletra amonowa). Azotan amonu i azotan wapnia (saletra wapniowa) są również popularnymi składnikami mieszanek nawozów mineralnych, szeroko stosowanymi w rolnictwie.

 – MWE mogą być stosowane w formie nabojów ładowanych w tradycyjny sposób w otworach strzałowych lub luzem, kiedy materiał dostarczany jest na miejsce prac strzałowych i ładowany do otworów bezpośrednio przed ich wykonaniem z użyciem odpowiedniego systemu załadowczego – wyjaśnia dr Henryk Świnder. – W takim przypadku od producenta do użytkownika nieuczulona matryca MWE jest przewożona przez specjalnie przystosowane do tego celu pojazdy. Uciążliwością takiego rozwiązania jest fakt, że po każdym transporcie we wnętrzu zostaje kilkadziesiąt kilogramów nieuczulonej matrycy, która wraca do producenta. W skali miesiąca jest to często kilkadziesiąt ton. Ponowne jej wykorzystanie jest problematyczne, ponieważ matryca ta nie spełnia już wymogów technologicznych i producenci traktują ją jako odpad, który podlega utylizacji przez obce firmy, niezależne od producenta.

Dlatego ze strony producentów emulsyjnych materiałów wybuchowych MWE istnieje zainteresowanie technologią oddzielenia od matrycy składników stanowiących utleniacze (azotan amonu i azotan wapnia). Jak się okazuje, możliwe jest oddzielenie tych związków chemicznych od pozostałych i ponowne ich wykorzystanie jako nawóz mineralny, co potwierdza patent GIG. Odseparowanie tych substancji chemicznych od reszty składników pozwoli na ponowne ich wykorzystanie w przemyśle rolniczym oraz w znacznym stopniu ograniczy problem utylizacji niewykorzystanych elementów matrycy MWE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.