Mimo srogiej zimy zwały węgla nie maleją
fot: ARC
Na zwałach jest już ponad 2 mln ton węgla
fot: ARC
Energetycy zrobili ogromne zapasy surowca (ustwa każe im zabezpieczyć zapas węgla na 30 dni). Urząd Regulacji Energetyki co dwa miesiące sprawdza, czy elektrownie utrzymują zapasy węgla na bezpiecznym poziomie i nie stwierdza uchybień.
Przedstawiciele jednej z dużych spółek energetycznych przyznają, że zapasy mają tak duże, że zastanawiają się, jak realizować kolejne odbiory węgla z kopalń. Węglową górkę ratują ciepłownie, które przez mrozy zużywają więcej paliwa - napisała \"Rz\".
Tylko \"Bogdanka\" nie nadąża z wydobyciem: – Choć naszym głównym odbiorcą jest energetyka, która realizuje kontrakty w terminie, to nie mamy zapasów węgla, bo paliwo kupują ciepłownie – przyznaje Mirosław Taras, prezes \"Bogdanki\".
Natomiast w śląskich kopalniach zapasy węgla nie topnieją. Kompania Węglowa ma na zwałach ponad 3,5 mln ton \"zapasu technologicznego\".
\"Rzeczpospolita\" dodaje, że powodzeniem ciszy się tańszy węgiel z Rosji, który wypiera nas nawet z Austrii (tradycyjnie odbierała polskie paliwo).
Części zapasów pozbyła się Jastrzębska Spółka Węglowa, ale dlatego, że produkuje ona głównie węgiel koksujący, bazę do produkcji stali i po odbiciu po kryzysie udało się jej znaleźć zagranicznych klientów.