Miller: powinniśmy tranzytować gaz

fot: Jarosław Galusek/ARC

Miller nie rozmawiał z premierem o reformie systemu emerytalnego...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Polska powinna być krajem tranzytowym, budowa gazociągu przebiegającego przez Polskę byłaby korzystna, nawet gdyby z gazu nie korzystały polskie podmioty - powiedział w sobotę, 6 kwietnia, w Poznaniu lider SLD Leszek Miller.

Polityk odniósł się w ten sposób do planów Rosji budowy gazociągu Jamał II. W czwartek eksploatująca polski odcinek gazociągu jamalskiego spółka EuRoPol Gaz podpisała z Gazpromexportem "memorandum o wzajemnym zrozumieniu", dotyczące oceny możliwości realizacji nowego gazociągu.

- Niezależnie od tego, czy ten rurociąg zasilałby w gaz polskie podmioty, sam fakt, że przebiegałby przez Polskę, jest zjawiskiem korzystnym. Polska powinna być krajem tranzytowym, bo to się opłaca, kraj tranzytowy pobiera opłaty, które zasilają budżet. My na tle Słowacji czy Czech jesteśmy karłem tranzytowym. Przez te kraje są przeprowadzane rurociągi, które tłoczą mniej więcej trzy razy więcej gazu niż w Polsce - powiedział Miller.

- Pierwsze reakcje, zwłaszcza ministra Budzanowskiego, są zdumiewające, pokazują, że minister skarbu prędzej mówi, niż myśli - dodał.

Minister skarbu powiedział w piątek, że Polska jest wstrzemięźliwa, jeśli chodzi o nowe inwestycje z Gazpromem. Jego zdaniem zarówno Polska jak i Ukraina powinny pozostać bardzo poważnymi krajami tranzytowymi, przez które przechodzi gaz do zachodniej Europy. Tymczasem budowa drugiej nitki Jamału zagrażałaby pozycji tranzytowej Ukrainy.

W piątek rano Donald Tusk mówił, że nie wie o podpisaniu jakiegokolwiek porozumienia przez EuRoPol Gaz, politycy opozycji krytykowali też za brak wiedzy ministra skarbu. Leszek Miller stwierdził w sobotę, że była to "sytuacja zdumiewająca".

- Z Markiem Polem zastawialiśmy się, czy wtedy, kiedy on był ministrem infrastruktury a ja szefem rządu byłoby możliwe, by polska firma podpisała podobne memorandum bez wiedzy właściwego ministra. Uznaliśmy, że za moich czasów to byłoby niemożliwe, ale czasy się zmieniają - powiedział.

Minister gospodarki Janusz Piechociński w nocy z piątku na sobotę wrócił z Sankt Petersburga, gdzie spotkał się z prezesem Gazpromu Aleksiejem Millerem, z którym rozmawiał na temat planów nowego gazociągu Jamał II. Po powrocie mówił dziennikarzom, że sprawa ta ma wewnętrzny kontekst rosyjski i jest rozgrywana na kilku poziomach. Zwracał uwagę na komentarze, jakie pojawiły się w rosyjskich mediach, wskazujące na determinację do wielkich inwestycji ze strony prezydenta Władimira Putina, a z drugiej - krytykujące obecne kierownictwo Gazpromu.

Apelował w tym kontekście do opozycji o wstrzemięźliwość, bo - jak mówił - Polska może być przedmiotem rozgrywki ze strony rosyjskiej. Zadeklarował jednocześnie, że może na najbliższym posiedzeniu Sejmu zdać relację ze swoich rozmów.

Leszek Miller przyjechał do Poznania, by wziąć udział w wojewódzkiej konferencji samorządowej SLD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyfrowe archiwum górnictwa nabiera kształtów. W projekcie są kopalnie Wujek i Bielszowice

W grudniu minie rok od podpisania umowy ramowej o współpracy pomiędzy Polską Grupą Górniczą a Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Porozumienie zawarte 18 grudnia 2025 r. zapoczątkowało wspólne działania na rzecz dokumentowania i ochrony dziedzictwa górniczego z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Pierwszymi kopalniami objętymi projektem zostały Wujek i Bielszowice. Po miesiącach intensywnych prac przedsięwzięcie wchodzi w kolejny etap.

Ratownicy z KWK Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic szkolili z pierwszej pomocy

Ponad 1200 dzieci i młodzieży z Mysłowic i okolic wzięło udział w próbie bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zorganizowanej w Szkole Podstawowej nr 13 w Brzęczkowicach. W przygotowanie uczestników zaangażowali się ratownicy górniczy z KWK Mysłowice-Wesoła i KWK Murcki-Staszic, którzy przez cały tydzień prowadzili szkolenia z podstaw udzielania pierwszej pomocy.

Sejmik woj. śląskiego wspiera sieroty po wypadkach w kopalniach

Sejmik Województwa Śląskiego zdecydował o udzieleniu pomocy finansowej dla trojga dzieci osieroconych po śmiertelnych wypadkach w kopalniach. Łącznie z budżetu województwa trafi do nich 30 tys. zł – po 10 tys. zł na każde dziecko.

Ilu pracowników ucierpiało na Śląsku? Nowe statystyki wypadków przy pracy

Urząd Statystyczny w Katowicach podał dane dotyczące poszkodowanych przy pracy w woj. śląskim.