Miliony dla syndyka Elektrimu

Józef Syska, nadzorca sądowy Elektrimu dostanie 2,7 mln zł wynagrodzenia wstępnego. Jego zastępca — 1,8 mln zł.

\"Puls Biznesu\" zauważa, że na likwidacji Elektrimu można zarobić więcej niż na kierowaniu nim w „spokojnych” czasach. Warszawski sąd upadłościowy przychylił się do wniosku Józefa Syski, nadzorcy sądowego Elektrimu i zgodził się, by wypłacono mu wynagrodzenie wstępne wysokości 2,7 mln zł. Kwota ta zawiera podatek VAT. Zastępca Józefa Syski dostanie 1,8 mln zł, choć wnioskowano o 2,2 mln zł.

Z raportu rocznego Elektrimu z 2006 r. (ostatni opublikowany raport roczny spółki) wynika, że Piotr Nurowski, prezes firmy, zarobił 480 tys. zł, a w spółkach zależnych — 541 tys. zł. Więcej dostał jego zastępca Roman Jarosiński — 570 tys. zł i 876 tys. zł - podał \"PB\".

Sąd w uzasadnieniu docenił ciężką pracę nadzorcy, którego jedną z największych zasług miały być negocjacje z powiernikiem obligacji Elektrimu (zakończyły się spłatą obligacji). Józef Syska we własnym wniosku zwracał także uwagę, że musi podejmować trudne decyzje związane z realizacją zobowiązań wynikających z umowy prywatyzacyjnej ZE PAK. Sąd podkreślił w obszernym uzasadnieniu, że wynagrodzenie nadzorcy stanowi 0,325 proc. szacowanej wartości funduszów masy upadłościowej, a jego zastępcy — około 0,217 proc. Wynagrodzenie dla syndyka może sięgać 5 proc. Według wyceny, znajdującej się w aktach Elektrimu, jego wartość rynkowa na koniec 2007 r. to 828,32 mln zł. Spółka jest w upadłości od września ubiegłego roku.

We wtorek sędzia ma udostępnić dawno oczekiwaną listę wierzytelności Elektrimu. Trafiła ona do sądu już w ubiegłym tygodniu, jednak do tej pory nie została włączona do akt - napisał \"PB\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.