Miliardy i sekrety rodziny Solorzów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

FENG łącznie oferuje budżet ok. 8 mld euro na dotacje dla firm i podmiotów wspierających przedsiębiorców

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zygmunt Solorz będzie musiał przekonać sąd w maleńkim Vaduz w Liechtensteinie, że tuż przed finałem przygotowanej w najdrobniejszych szczegółach sukcesji jego własne dzieci próbowały go okraść. Łatwo nie będzie - czytamy w najnowszym wydaniu Newsweeka.

Jak poinformował tygodnik, na poniedziałek o godz. 9.15 wyznaczony został termin pierwszej rozprawy sądu okręgowego w Vaduz w Liechtensteinie. Stawką jest wart 6-7 mld zł majątek jednego z najbogatszych Polaków i jego biznesowe imperium.

Tygodnik wskazał, że 2 sierpnia, po latach wdrażania synów w biznesowe procesy swoich firm, Zygmunt Solorz-Żak przekazał im i swojej jedynej córce współkontrolę nad fundacją zarządzającą większością imperium. Kilkadziesiąt godzin później zmienił jednak zdanie.

Według Newsweeka, prawo Liechtensteinu określa podstawowe wymogi dla fundacji rodzinnych, ale daje też ogromną swobodę w kształtowaniu jej statutu przez fundatora. Może on np. wprowadzić do statutu osobę protektora, który pomaga rozwiązywać potencjalne spory, ale przede wszystkim dba o stabilność działania fundacji i niezmienność statutu. Założyciel może zagwarantować sobie znaczące przywileje. Fundacja rodzinna to nie jest standardowy produkt prawny, tylko coś w rodzaju garnituru szytego na miarę - wskazał cytowany przez pismo Tomasz Klimek, adwokat prowadzący w Liechtensteinie kancelarię notarialną.

W przypadku śmierci założyciela, fundacja funkcjonuje nadal pod zarządem osób, które fundator do tego wyznaczył. Żeby określić, czy Zygmunt Solorz-Żak miał prawną możliwość cofnięcia swojej decyzji o przekazaniu kontroli nad TiVi Foundation, pod pozorem wprowadzenia go w błąd, trzeba znać jej statut. A prawo Liechtensteinu zdecydowanie broni dyskrecji - pisze Newsweek.

Jak wskazał tygodnik, światło na rolę Solorza w fundacji rzuca jeden z dokumentów fundacyjnych sprzed lat podpisany przez Bernharda Lamperta, ówczesnego członka rady fundacji. W świetle wyników analiz dokumentów organizacyjnych Fundacji na tle przepisów prawa Księstwa Liechtenstein, któremu podlega Fundacja, pan Zygmunt Solorz-Żak jako jedyny założyciel, fundator, beneficjent oraz kurator Fundacji o szerokich uprawnieniach w zakresie decydowania o jej istotnych sprawach, od momentu utworzenia Fundacji był i nadal pozostaje podmiotem dominującym wobec Fundacji - wskazał Lampert w zacytowanej przez Newsweek opinii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trasa s11

Trasa S11 w woj. śląskim coraz bliżej realizacji. Wybrano wykonawcę dokumentacji

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawcę dokumentacji przedprojektowej dla jednego z trzech odcinków drogi ekspresowej S11 w województwie śląskim. Efektem tych prac – jak informują w GDDKiA - będzie przetarg na projekt i budowę.

Nie 200, a 150 osób do zwolnienia. Porozumienie w Walcowni Metali Dziedzice

Zarząd Walcowni Metali Dziedzice w Czechowicach-Dziedzicach porozumiał się z zakładowymi związkami zawodowymi w sprawie zwolnień grupowych.

Takiego oblężenia górniczego wydziału nie było od lat! „Zmienia się sposób postrzegania tej branży przez młodych”

Rekrutacyjny sukces Politechniki Wrocławskiej. Górnictwo i geologia znów przyciągają młodych do Wrocławia. 

23 mld zł na bezpieczeństwo. Ruszył nowy fundusz dla samorządów i firm

Samorządy i przedsiębiorstwa mogą sięgać po nowe środki na inwestycje wzmacniające bezpieczeństwo i odporność państwa. Ruszył Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności (FBiO) o wartości ok. 23 mld zł, finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).