Miliard złotych zysku osiągnie górnictwo w 2010 roku

Strzelec 03 GAL

fot: Jarosław Galusek

Przygotowano projekt rozporządzenia ministra gospodarki z programem pomocowym dla górnictwa - powiedziała Joanna Strzelec-Łobodzińska

fot: Jarosław Galusek

Górnictwo węgla kamiennego zamknie 2010 r. zyskiem w wysokości około miliarda złotych - szacuje wiceminister gospodarki, Joanna Strzelec-Łobodzińska.


Według niej, wszyscy polscy producenci węgla zamkną rok ze sporym zyskiem netto. – Po dziesięciu miesiącach roku widać już na pewno, że tegoroczny wynik będzie pozytywny; w przypadku jednej ze spółek wręcz imponujący - powiedziała w poniedziałek w Katowicach wiceminister, uczestnicząca w podpisaniu umów o przekazaniu spółkom węglowym dotacji budżetowej na inwestycje.


Największego zysku spodziewać się można w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która po dziewięciu miesiącach tego roku zarobiła na czysto ponad 740 mln zł. Strzelec-Łobodzińska podkreśliła, że także Kompania Węglowa, która w tym roku generowała straty, po październiku osiągnęła już dodatni wynik.


- Nawet gdyby pesymistycznie przyjąć, że wynik Kompanii będzie w granicach zera, nie wpłynie to negatywnie na wynik całego sektora – skomentowała wiceminister. Ubiegły rok należące do Skarbu Państwa spółki węglowe zamknęły stratą zbliżoną (wynik po audycie) do 184,2 mln zł. Po doliczeniu 190,8 mln zł zysku sprywatyzowanej kopalni "Bogdanka" na Lubelszczyźnie, cała branża osiągnęła niewielki zysk. W tym roku, po trzech kwartałach, "Bogdanka" wypracowała już 192,98 mln zł zysku netto

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.