Miliard euro za część praw do emisji dwutlenku węgla?
fot: AFP
Branża energetyczna od dawna postuluje zmianę prawa, by zapobiec spekulacjom na uzyskaniu wirtualnych przyłączeń do sieci
fot: AFP
Jak powiedział w czwartek w Warszawie na wspólnym posiedzeniu sejmowych komisji ds. Unii Europejskiej oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, pieniędzmi dysponowałoby Ministerstwo Finansów.
Dodał, że 1 mld euro to równowartość przychodów, jakich Polska oczekuje rocznie z prywatyzacji.
Komisja Europejska przedstawiła pakiet propozycji, dotyczący m.in. zmniejszenia emisji CO2. Zakłada on, że do 2020 roku z 8,5 do 20 proc. ma wzrosnąć udział energii odnawialnej w UE, a emisje CO2 mają spaść o 20 proc. w porównaniu z rokiem 1990.
Komisja zaproponowała, by już od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami.
Przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki są zdania, że sektor energetyczny powinien mieć możliwość stopniowego dochodzenia do obowiązku nabywania 100 proc. uprawnień do emisji CO2 w drodze aukcji, tak jak inne sektory gospodarcze. Ten czas jest potrzebny energetyce na modernizację i wdrażanie nowoczesnych niskoemisyjnych technologii.
Jak ostrzegał w czerwcu minister środowiska Maciej Nowicki, wprowadzenie tego systemu spowoduje wzrost cen energii elektrycznej w Polsce o co najmniej 70 proc.
Dimas powiedział w czwartek, że zdaje sobie sprawę z tego, iż w Polsce ceny energii mogą wzrosnąć, natomiast dzięki 1 mld z aukcji Polska mogłaby np. zrekompensować te podwyżki najbiedniejszym mieszkańcom Polski.