Dwie katastrofy w ciągu 4 dni. Takiej serii zdarzeń nie było wcześniej w polskim górnictwie

fot: Maciej Dorosiński

W wyniku katastrof w KWK Pniówek i w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka (na zdjęciu) życie straciło19 górników, a siedmiu jest zaginionych

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Pniówek doszło do wybuchu metanu – takie pierwsze informacje 20 kwietnia, równo rok temu, płynęły z zakładu znajdującego się w Pawłowicach. Nikt wówczas nie przypuszczał, że dramat osiągnie jeszcze większe rozmiary. W kopalni bowiem dochodziło do kolejnych wybuchów. To jednak jeszcze nie był koniec. W oddalonym od Pniówka o 9 km ruchu Zofiówka także doszło do katastrofy. 23 kwietnia wystąpił tam wstrząs o energii 4,0 x 10^6 J.

W sumie w obu tych katastrofach życie straciło 19 osób, a ponadto w Pniówku wciąż poszukiwanych jest siedem osób, z którymi utracono kontakt. Od tych wydarzeń minie niebawem rok. Jak ustaliliśmy, uroczystości, w czasie których zostanie uczczona pamięć ofiar, mają mieć charakter kameralny i bez udziału mediów.

Przypomnijmy, że pierwszy wybuch metanu w Pniówku miał miejsce 20 kwietnia. Było to 12 minut po północy w trakcie urabiania kombajnem odcinka ściany przyległego do chodnika N-11. W strefie zagrożenia znajdowało się 42 pracowników, z tego 16 w rejonie ściany N-6. W czasie prowadzonej akcji 39 pracowników udało się wycofać. W ścianie pozostały jednak trzy osoby. Do ich ratowania skierowano trzy zastępy ratownicze. Ok. godziny 3.10 nastąpił drugi wybuch metanu. W zagrożonym rejonie pozostało siedem osób – górnik kombajnista, górnik sekcyjny oraz zastęp ratowniczy. 21 kwietnia o godzinie 19.40 nastąpił kolejny wybuch metanu. Kierownik akcji podjął decyzję o czasowym wyłączeniu rejonu ściany N-6 z sieci wentylacyjnej przy pomocy tam izolacyjnych. Akcja została zakończona 2 maja o godz. 7.43. W wyniku wybuchów metanu dziewięciu pracowników uległo wypadkom śmiertelnym, siedmiu ciężkim, a 26 powodującym czasową niezdolność do pracy. Ponadto w zaizolowanej ścianie N-6 pozostało siedmiu uznanych za zaginionych. Obecnie w kopalni prowadzone są prace związane z akcją ratowniczą, która ma pozwolić dotrzeć do tych osób.

– Wejście w rejon, który był wcześniej odizolowany tamami, pozwoliło ocenić stan wyrobisk. Po penetracji zastępy przystąpiły do ich porządkowania. W ramach tych działań usunięto m.in. 100-metrowe zalewisko. Konieczne było także wybudowanie kolejnych tam, usunięcie z chodników starych urządzeń, rozebranie starej odstawy. Obecnie prace skupiają się na zabudowie nowej odstawy. Później w rejon zostanie przetransportowany kombajn chodnikowy, za pomocą którego zostanie wykonana pobierka spągu w pochylni N-6. Te wszystkie prace są niezbędne, aby rozpocząć drążenie chodnika równoległego do ściany N-6, w rejonie której 20 kwietnia ub.r. doszło do wybuchów metanu. Ten nowy chodnik ma pozwolić ratownikom bezpiecznie dotrzeć do obszaru, gdzie znajdują się poszukiwani – powiedział TG Tomasz Siemieniec, rzecznik prasowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należą m.in. kopalnie Pniówek oraz Borynia-Zofiówka-Bzie.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada komisja, która została powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. Jej ostatnie posiedzenie odbyło się 29 marca. Kolejne spotkanie ekspertów zaplanowane jest na czerwiec.

W ruchu Zofiówka wstrząs wystąpił 23 kwietnia ub.r. Zdarzenie miało miejsce w przodku D4a na poziomie 900 podczas drążenia wyrobiska i wiercenia długich otworów strzałowych. W rejonie tym przebywało 52 pracowników, 42 z nich wyszło o własnych siłach. Utracono kontakt z 10 górnikami, w tym z trzema z Zakładu Odmetanowania Kopalń. Po trudnej, trwającej 90 godzin akcji ratownicy wydobyli na powierzchnię ciała 10 pracowników.

Komisja badająca tę katastrofę uznała, że prognoza zagrożeń, stosowana profilaktyka i sposób wykonywania robót były prawidłowe. Fachowcy stwierdzili, że w ruchu Zofiówka wystąpiło zjawisko, które określono jako geogazodynamiczne.

– Prognoza zagrożeń, stosowana profilaktyka, sposób wykonywania robót górniczych – wszystko to było robione zgodnie z przepisami, z obecną wiedzą naukową i obecnym doświadczeniem, jakie polskie górnictwo węgla kamiennego posiada – poinformował przewodniczący komisji i dyrektor Departamentu Górnictwa WUG Zbigniew Rawicki na konferencji, która odbyła się 27 października ub.r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.

Wiceprezes PGG Marek Skuza: „Trudno sobie wyobrazić, żebyśmy w polskiej energetyce funkcjonowali bez węgla”

Podczas debaty „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” na targach Future Mining Forum & Expo w Katowicach wiceprezes zarządu ds. produkcji Polskiej Grupy Górniczej Marek Skuza mówił o roli węgla i górnictwa w nadchodzących latach. „Bez górnictwa nie ma świata” - powiedział.

Czy ETS2 wejdzie w życie w Polsce w 2028 r. ? Hennig-Kloska: Nie jestem przekonana o tym

Wśród priorytetów klimatycznych Polski w najbliższym czasie, pokrywającym się m.in. z litewską prezydencją w Radzie UE w 2027 r., są rewizje dyrektyw ETS, ETS2 oraz REDIII - zadeklarowała w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Bezpieczeństwo w kopalniach: „Mamy najlepszych ratowników górniczych na świecie”

Górniczy eksperci, w tym prezesi spółek węglowych wzięli udział w debacie „Bezpieczeństwo i kultura operacyjna w górnictwie” podczas targów Future Mining Forum & Expo. Była mowa o wypadkach w kopalniach, zamykaniu zakładów i o polskim górnictwie, które odgrywa wielką rolę w gospodarce kraju. Debatę moderował redaktor naczelny Trybuny Górniczej i portalu nettg.pl Tomasz Czoik.