Mieszkania z wielkiej płyty od lat cieszą się bardzo dużą popularnością

fot: Krystian Krawczyk

Mieszkanie za remont to okazja na znalezienie lokum dla osób, które nie chcą brać kredytów na kupno mieszkania ani płacić wysokiego odstępnego za wynajem na rynku komercyjnym

fot: Krystian Krawczyk

- Mieszkania z wielkiej płyty od lat cieszą się bardzo dużą popularnością. Nieruchomości te szybko się sprzedają, a w Warszawie, we Wrocławiu czy w Krakowie 22 proc. mieszkań to te zbudowane u szczytu PRL - wynika z opublikowanej w piątek analizy HRE Investments.

Według HRE mieszkania z wielkiej płyty wyróżniają się przeważnie niższą ceną, dobrą lokalizacją i rozwiniętą infrastrukturą, które są najważniejszymi atutami blokowisk.

W Warszawie betonowych bloków z okresu PRL jest tak dużo, że wciąż znajduje się w nich aż 22 proc. mieszkań istniejących w stolicy - czytamy w analizie. Jak zwrócono uwagę, oferty sprzedaży tego typu lokali stanowią jednak zaledwie 10 proc. wszystkich ogłoszeń.

Nieruchomości te szybko się sprzedają, więc pośrednicy bardzo chętnie kopiują tego typu oferty. W praktyce mieszkania w betonowych blokach w Warszawie powinny stanowić mniej niż 10 proc. ofert lokali wystawionych na sprzedaż - zaznaczono.

W Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, Zielonej Górze, Opolu czy Katowicach mieszkania w betonowych blokach odpowiadają za jedno ogłoszenie o chęci sprzedaży lokalu na 10 czy nawet 25 opublikowanych - podkreślono w analizie. Dodano, że udział tego typu ogłoszeń we wszystkich ofertach plasuje się zaledwie na poziomie 4-5 proc. To bardzo niski odsetek, szczególnie jeśli porównamy te dane z informacjami na temat tego, ile istnieje mieszkań w blokach z wielkiej płyty - zauważono.

W gronie miast wojewódzkich liderem wielkiej płyty są Kielce. Tam wciąż 39 proc. mieszkań powstało w latach 1971-1988. W Poznaniu, Zielonej Górze, Opolu czy Katowicach mniej więcej co trzecie M stoi dzięki fabrykom domów - czytamy.

HRE podkreśliło, że przy uśrednieniu danych dla miast wojewódzkich, mieszkań w blokach z wielkiej płyty jest na sprzedaż około czterokrotnie mniej, niż powinno. Inaczej ujmując tę kwestię, chętnych na +wielką płytę+ jest tak dużo lub chętnych do sprzedania tak mało, że ofert tych na rynku po prostu brakuje - ocenili specjaliści. Ich zdaniem możliwe jest również to, że mieszkania te sprzedają się znacznie szybciej niż inne i przez to nie zalegają w ofercie.

Eksperci zwrócili uwagę, że mieszkania z wielkiej płyty są podwójnie tańsze niż inne lokale na rynku - mają mniejszy metraż, ale i cena za metr w tego typu lokalach jest niższa, niż w przypadku kamienicy czy budownictwa współczesnego. Różnice mogą wynosić nawet od 10 do 20 proc. HRE zwróciło uwagę, że z drugiej strony bloki z wielkiej płyty generują wyższe koszty utrzymania niż nowoczesne budownictwo, np. w związku z koniecznością ogrzewania zimą czy klimatyzacji latem. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.