Sieć rozprowadzająca ciepło z elektrowni Opole będzie likwidowana

1504706500 stacja uzdatniania elektrownia opole pge

fot: PGE

Nowa stacja uzdatniania wody będzie służyć nie tylko nowobudowanym, ale również eksploatowanym już blokom energetycznym 1–4. Oczyszczona woda trafiać będzie do obiegów chłodzenia całej elektrowni, jak również będzie służyła jako surowiec do stacji demineralizacji wody

fot: PGE

Budowana przez 30 lat sieć ciepłownicza, za pomocą której rozprowadzana jest energia z Elektrowni Opole, będzie likwidowana. Jak powiedział PAP Piotr Szlapa, wójt gminy Dobrzeń Wielki, która jest właścicielem sieci, odbiorcy ciepła z elektrowni mają kilka lat na znalezienie alternatywy.

Ciepło z Elektrowni Opole jest dostarczane do ponad 1,3 tysiąca odbiorców z terenu gminy Dobrzeń Wielki i części Opola za pośrednictwem sieci mającej 82 km długości, której koszt budowy wyniósł około 60 mln zł. Przez 30 lat działania, tanie i ekologiczne ciepło było poważnym argumentem dla wielu osób, które osiedlały się w sąsiedztwie firmy.

- Początkowo elektrownia wybudowała nitkę do osiedla Energetyk i do Czarnowąsów, które obecnie są dzielnicą Opola. Mając dochody z elektrowni, gmina zaczęła rozbudowywać sieć o kolejne ulice, przyłączając przy okazji szkoły, GOK czy klasztor. Techniczną stroną zajmowała się spółka-córka elektrowni, czyli Elkom. Wszyscy byli zadowoleni, bo nie trzeba było budować lokalnych kotłowni, podłączano się do ekologicznego źródła ciepła i było czyste powietrze. Mówiono nawet o budowie olbrzymiej szklarni pod uprawę pomidorów, która miała być zasilana ciepłem z dwóch nowych bloków - wspomina Szlapa.

Sytuacja zmieniła się w 2016 r., gdy miasto Opole powiększyło swój obszar, przyłączając m.in. tereny elektrowni. W ten sposób gmina Dobrzeń Wielki straciła znaczną część dochodów, z których część przeznaczała na utrzymanie i rozwój sieci ciepłowniczej. Ucichł także temat budowy plantancji pomidorów.

- Od tego czasu byliśmy kilka razy w Urzędzie Regulacji Energetyki, żeby podnieść ceny ciepła o koszt amortyzacji. Oznaczałoby to wzrost cen dla klienta końcowego o około 15-20 proc. URE odrzucało te wnioski, tłumacząc, że te podwyżki są zbyt wysokie. Wtedy operator sieci, zależna od elektrowni spółka Elkom, wypowiedziała umowę ze względu na niską opłacalność działalności. Od 1 stycznia sieć przejęła spółka ECO, która przedstawiła URE swoje kalkulacje i te zostały zaakceptowane, choć jak przedstawiają przedstawiciele wspólnot, zaliczki na ciepło, jakie teraz płacą, zawierają podwyżki od ponad stu do ponad trzystu procent, na co składają się skumulowane na początku roku podwyżki cen za energię wprowadzone przez PGE, podwyżki cen za przesył ze strony ECO i podwyżkę stawki VAT z 5 do 23 procent - podkreśla Szlapa.

Zdaniem wójta, w sytuacji gdy gminę pozbawiono głównych źródeł dochodu, jakim była elektrownia i sąsiadujące z nią tereny przemysłowe, cały koszt utrzymania sieci musi być przerzucony na odbiorców ciepła, co biorąc pod uwagę skalę wzrostu ceny energii, oznacza konieczność stopniowego wygaszania sieci.

- Ludzie potrafią liczyć. Jak im wyjdzie, że pompa ciepła, czy piec da tańszą energię niż ta z elektrowni, to będą się odłączać. Im mniej odbiorców w sieci, tym koszty jej utrzymania dla pojedynczego klienta będą wyższe. Nie mając środków na remonty, będziemy odcinać po kawałku kolejne jej elementy. Nie ma się co oszukiwać. Mamy kilka lat na to, żeby właściciele i zarządcy budynków, którzy w tej chwili biorą ciepło z elektrowni, mogli znaleźć sobie jakąś alternatywę - wyjaśnia Szlapa.

Samorządowiec przyznaje, że dla większości obecnych klientów może być to poważny problem, bo według obecnych rozwiązań prawnych, jako odbiorcy ekologicznego ciepła systemowego, nie mogą liczyć na dopłaty do zakupu np. pomp ciepła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.