Mieszkańcy Kleszczowa, najbogatszej gminy w Polsce, przeciwni zmianie granic gminy na rzecz Bełchatowa

1559890126 elektrowniabelchatow

fot: PGE GiEK

Blok energetyczny nr 1 o mocy 370 MWe w Elektrowni Bełchatów od momentu przyłączenia go do sieci 29 grudnia 1981 r. przepracował ponad 240 tys. roboczogodzin i wyprodukował ponad 78 773 000 MWh energii elektrycznej, która przez 38 lat trafiała do około 800 tysięcy gospodarstw domowych

fot: PGE GiEK

Mieszkańcy Kleszczowa wypowiedzieli się w referendum przeciwko zmianie granic swojej - najbogatszej w kraju - gminy, zgodnie z którą obręb, gdzie działa Elektrownia Bełchatów, należy teraz do gm. Bełchatów. Utrata tego terenu jest równoznaczna ze zmniejszeniem dochodów Kleszczowa.

W poniedziałek władze Kleszczowa podały wyniki przeprowadzonego dzień wcześniej referendum, w którym mieszkańcy mieli odpowiedzieć, czy są za tym, aby Rada Gminy Kleszczów podjęła uchwałę wyrażającą negatywną bądź pozytywną opinię w sprawie zmiany granic pomiędzy gm. Bełchatów i gm. Kleszczów. Zmiana ta weszła w życie 1 stycznia, na mocy rozporządzenia rządu.

Na 4772 uprawnionych mieszkańców, udział w głosowaniu wzięło 2658. Spośród nich 2599 opowiedziało się za wyrażeniem przez radę opinii negatywnej; za opinią pozytywną opowiedziały się 32 osoby, głosów nieważnych było 27.

- Podjęte przez rząd rozporządzenie o zmianie granic gminy Kleszczów - choć na dzisiaj jest skuteczne - nie kończy sprawy. Po podjęciu przez Radę Gminy Kleszczów uchwały, wyrażającej opinię w sprawie zmiany granic, rozpoczniemy procedurę prawną, której elementem będzie złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego - poinformował wójt Kleszczowa Sławomir Chojnowski.

Jak wyjaśnił, samorządowcy poproszą TK o sprawdzenie, czy rozporządzenie o zmianie granic gminy Kleszczów i tryb, w jakim ten akt prawa był procedowany, są zgodne z ustawami oraz Konstytucją RP. Wysoka frekwencja w referendum i jednoznaczne opowiedzenie się mieszkańców gminy przeciwko zmianie granic jest dla samorządu gminy bardzo ważnym wsparciem w procesie, który ma przywrócić granice gminy Kleszczów do stanu sprzed 1 stycznia 2022 roku - dodał.

Z wnioskiem o zmianę granic Kleszczowa na rzecz gm. Bełchatów wystąpił w ubiegłym roku wojewoda łódzki Tobiasz Bocheński. Podkreślał wówczas, że zmiana granic gm. Kleszczów dotyczy obrębu Wola Grzymalina, na którego terenie mieszka 10 osób i znajduje się Elektrownia Bełchatów.

Jak podstawowy motyw podjęcia tej decyzji wojewoda podał ustalenia, jakie zapadły w roku 2019 pomiędzy gminami powiatu bełchatowskiego - wśród nich był także Kleszczów - które były zawierane ustnie w obecności przedstawicieli rządu. Rada Ministrów nie zdecydowała się wówczas na zmianę granic Kleszczowa względem Bełchatowa, ponieważ gm. Kleszczów zobowiązała się do stworzenia mechanizmu dzielenia się dochodami z innymi gminami, które również są poszkodowane przez fakt istnienia kopalni i elektrowni.

- Niestety, te zobowiązania w takim stopniu, w jakim zostały zawarte, nie zostały wypełnione i nie można powiedzieć, iż od roku 2019 nastąpił sprawiedliwy podział tych środków - zaznaczył wówczas Bocheński.

W uzasadnieniu decyzji wojewoda podał, że gm. Bełchatów ponosi wszystkie koszty funkcjonowania kopalni i elektrowni, podobnie jak gm. Kleszczów, przy czym liczba mieszkańców gm. Bełchatów jest dwukrotnie wyższa w stosunku do gm. Kleszczów. Podkreślił, że oparł się na argumencie sprawiedliwego podziału środków, pochodzących z podatków, a nie będących efektem wypracowania ich przez mieszkańców i podmioty gospodarcze.

Według przedstawionych przez Bocheńskiego danych, przed zmianą granic w gm. Kleszczów dochód przypadający na jednego mieszkańca wynosił 29,8 tys. zł i był najwyższym w kraju; wojewoda porównał go z dochodem na mieszkańca Warszawy wynoszącym ok. 4,3 tys. zł i z dochodami na mieszkańca gm. Bełchatów - 2,2 tys. zł oraz miasta Bełchatowa - 2,1 tys.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.