Mieszane nastroje na rynku złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Środa stała pod znakiem mieszanych nastrojów na rynku złotego, nasza waluta nieznacznie osłabiła się względem euro i franka, ale zyskała do dolara. Około godziny 17 euro kosztowało 4,01 zł, dolar 3,59 zł, a frank szwajcarski 3,84 zł.

Według analityka Domu Maklerskiego mBanku Kamila Maliszewskiego środowa sesja na rynku złotego przebiegała w cieniu informacji z gospodarki światowej, które zdominował słabszy od oczekiwań odczyt PKB ze Stanów Zjednoczonych. Tempo wzrostu gospodarczego wyniosło jedynie 0,2 proc. kw/kw, co było odczytem wyraźnie gorszym od rynkowego konsensusu.

- Tak rozczarowujące dane doprowadziły do wyprzedaży amerykańskiego dolara, której rozmiary i tak pozostały ograniczone, gdyż część inwestorów z ewentualnymi decyzjami wolała zaczekać na komentarz ze strony FED. Osłabienie dolara doprowadziło do wyraźnych spadków USD/PLN poniżej poziomu 3,61. W perspektywie wieczornej decyzji amerykańskiej Rezerwy Federalnej, szczególnie jeżeli komunikat po posiedzeniu byłby utrzymany w bardzo gołębim tonie, należy liczyć się ze scenariuszem trwałego przebicia okolic 3,60 - uważa Maliszewski.

Analityk wyjaśnił, że zdecydowane pogorszenie nastrojów na światowych rynkach spowodowało dziś osłabienie się złotego w stosunku do franka szwajcarskiego oraz euro. Według Maliszewskiego taka sytuacja może utrzymać się na rynku do końca tygodnia, jednak nie należy oczekiwać, aby osłabienie złotego wyraźniej przybrało na sile. Euro powinno kosztować poniżej 4,04 zł, frank ma szansę powrócić do konsolidacji pomiędzy 3,83 a 3,88 zł, jednak - zdaniem Maliszewskiego - większe wzrosty wydają się obecnie mało prawdopodobne.

Analityk z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko ocenił, że w trakcie środowej sesji nastroje na rynku pozostawały mieszane, co wiązało się z oczekiwaniem na wieczorne zakończenie posiedzenia FED. Ryczko podkreślił, że mimo nieznacznego osłabienia złotego wobec euro oraz franka, złoty jest najmocniejszy do dolara od lutego br.

- Umocnienie złotego w relacji do dolara jest pochodną m.in. dzisiejszych słabszych danych makroekonomicznych z USA, co bezpośrednio przekłada się na przesuniecie oczekiwań, co do momentu rozpoczęcia podwyżek stóp przez FED. Ponadto warto zwrócić uwagę na drugi dzień osłabienia polskiego długu, gdzie rosnące rentowności tradycyjnie stanowią czynnik podażowy dla złotego - dodał analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.