Miejsce tragedii w Boryni będzie otamowane

Rejon kopalni Borynia, gdzie w minioną środę wybuch metanu zabił pięciu górników, będzie odizolowany od innych wyrobisk tamami przeciwwybuchowymi. Oznacza to, że wizja lokalna w tym rejonie może opóźnić się nawet o trzy miesiące.

O decyzji ekspertów w sprawie otamowania wyrobiska poinformowała PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), Edyta Tomaszewska. Zdecydowano tak w związku z podwyższonymi stężeniami tlenku węgla w tym rejonie. Może to oznaczać, że doszło tam do samozagrzania węgla. W tej sytuacji wejście do tego rejonu może być niebezpieczne dla ratowników i ekspertów.

Tamy przeciwwybuchowe będą postawione w odległości ok. 40-60 m od miejsca tragedii. Ich budowa rozpocznie się prawdopodobnie w środę, kiedy na dół zwiezione zostaną potrzebne materiały. W środę w Katowicach na pierwszym posiedzeniu spotka się komisja WUG, wyjaśniająca przyczyny tragedii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen szykuje się do uruchomienia produkcji z nowego złoża na Morzu Północnym

Orlen Upstream Norway, wspólnie z partnerami koncesyjnymi, podjął ostateczną decyzję inwestycyjną w sprawie zagospodarowania złoża Cerisa na Morzu Północnym. Koncern pozyska z niego 8,5 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej, w tym ok. 0,8 mld m sześc. gazu ziemnego. Początek wydobycia zaplanowano na 2027 rok.

Młodzi bohaterowie z ważnymi medalami. Uratowali życie tonącemu

Eliza Kopera i Jan Tomczyk, licealiści z Katowic, od 10 dni są na ustach całej Polski. Uratowali mężczyznę, który topił się w stawie Barbara w Katowicach. Właśnie prezydent RP odznaczył ich Medalami za Ofiarność i Odwagę.

KWK Ruda od dzisiaj jednoruchowa. Zapamiętaj ten dzień

Ta historia dzieje się na naszych oczach. Od 1 lipca KWK Ruda jest kopalnią jednoruchową. 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Halembą). 

Polskie miasta nie są gotowe na upały, a Paryż chłodzi się Sekwaną

Lipiec 2024: 38 st. C w cieniu, 60 st. C na asfalcie. Lipiec 2025: podobnie. Polskie miasta zdały egzamin z klimatu na ocenę niedostateczną. Nie dlatego, że brakuje strategii. Dlatego, że przez 30 lat budowaliśmy betonowe patelnie zamiast miast odpornych na ciepło. Wystarczy zajrzeć do niemieckich czy austriackich miast, żeby zobaczyć, że może być inaczej. A może wykorzystać pomysł prosto z Paryża i chłodzić miasta wodą z rzek?