Miedź może zanotować najlepszy tygodniowy wzrost od pięciu miesięcy

Miedz wiazka lubin pl

fot: lubin.pl

Związkowcy komentują ironicznie, że w następstwie sprzedaży akcji przez Skarb Państwa „Polska Miedź” pozostanie polska już tylko z nazwy

fot: lubin.pl

Ceny miedzi na giełdzie metali w Londynie niwelują wczorajszy spadek i mogą zakończyć bieżący tydzień z najlepszym tygodniowym wzrostem od pięciu miesięcy, dzięki utrzymującym się spadkom zapasów tego metalu, które poprawiają perspektywy popytowe - podają maklerzy.

Miedź w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie metali LME w Londynie częściowo odrobiła wcześniejszy spadek ceny o 1 proc., i obecnie strata ta wynosi tylko 0,4 proc., przy czym cena sięga 6.982,00 USD za tonę.

Na giełdzie w Szanghaju metal w dostawach na październik wzrósł o 2,8 proc., do 55.460 juanów (8.183 USD).

Cena miedzi wzrosła już w tym tygodniu o 7,7 proc., co jest najlepszym wynikiem od 19 lutego, wsparta kolejnym, dwudziestym czwartym z rzędu, dziennym spadkiem zapasów tego metalu w magazynach giełdy LME, tym razem do poziomu 416.525 ton.

- Po okresie intensywnego sprzedawania trwającym kilka poprzednich miesięcy, obserwujemy teraz ładne odbicie rynku, ponieważ popyt na miedź wydaje się być stabilny - mówi Zhang Yu, analityk Yongan Futures Co.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.