Mieczysław Wilczek: Ten, co socjalizm dobił

Mieczysław Wilczek: Liberał w czerwonej skórze

Ustawa o działalności gospodarczej jego imienia przyniosła mu wdzięczność przedsiębiorców. To Mieczysław Wilczek, laureat \"Super Wektora\".

Prof. Leszek Balcerowicz śmiał się, że przy Okrągłym Stole siedział tylko jeden liberał. I to po stronie rządowej. Jego ustawa o działalności gospodarczej, uchwalona miesiąc przed rozpoczęciem obrad, była tak naprawdę konstytucją wolnego rynku. Iskrą, która wywołała eksplozję przedsiębiorczości. Gdy inni chcieli uzdrawiać socjalizm, on rzucił: \"Ludzie, bogaćcie się!\". To hasło obudziło w narodzie chęć wzięcia spraw w swoje ręce. Za co świat biznesu odpłaca mu się dozgonną wdzięcznością. Dowód — nagroda Super Wektor, przyznana w tym roku Mieczysławowi Wilczkowi przez Konfederację Pracodawców Polskich (KPP).

Zamknął kolebkę
Skąd u członka PZPR miłość do zgniłego kapitalizmu?

— Moja przynależność partyjna nigdy nie miała wpływu na przekonania z zakresu ekonomii — zarzeka się laureat konkursu KPP.

Jak mówi, dwadzieścia lat działalności w sektorze prywatnym dało mu jasny pogląd, jaki ustrój faktycznie prowadzi do świetlanej przyszłości. Czyli? Do wolności i dobrobytu. Jako wynalazca (m. in. opracował recepturę proszku ixi) często jeździł na Zachód. A tam widział wyraźnie, że o sukcesie gospodarczym decydują nie wielkie kombinaty, lecz miliony drobnych firm, które z łatwością potrafią się dostosować do potrzeb rynku. W socjalizmie najbardziej denerwowało go temperowanie ludzkich ambicji i hamowanie inicjatywy w imię powszechnej równości.

— Miałem kolegów, którzy silnik rolls-royce’a wkładali do syrenki. Bo gdy ktoś kupił za dobry samochód, to zaraz był ciągany do izby skarbowej — wspomina Wilczek.

14 października 1988 r. powstał rząd Mieczysława Rakowskiego (ostatni w dziejach PRL). Resort przemysłu premier zaproponował Wilczkowi.

— Zgodziłem się bez zastanowienia. Traktowałem to jako męską przygodę, możliwość sprawdzenia się — opowiada Mieczysław Wilczek.

Będąc już ministrem, często podpadał betonowi partyjnemu. Ale też związkowcom. Choćby za słowa: \"strajk polega na tym, że zbiera się paru byków i się opala\". Najwięcej gromów zebrał za postawienie w stan likwidacji Stoczni Gdańskiej. Solidarność do dziś nie może mu darować, że chciał zniszczyć jej kolebkę. Ale najgłośniej protestował ambasador radziecki. Pytał: \"Kto nam będzie statki budował?\".

— A przecież stocznia nie zarabiała grosza, za to strajkowała z byle powodu — stwierdza były minister.

Optymista
Od paru lat jest na emeryturze. Przez jakiś czas prowadził kancelarię lobbingową Mieczysław Wilczek Partnerzy. Ale ostatnio wyhamował, bo zdrowie i lata (rocznik 1932) już nie te. Zasiada jeszcze tylko w radzie nadzorczej ZBP Mostostal Warszawa.

Rozwój kraju obserwuje z dystansu. A dokładnie z miejscowości Ołdakowizna koło Stanisławowa, gdzie w 1969 r. wybudował sobie dom. I nie przejmuje się powszechnym wśród biznesmenów narzekaniem, że dzisiejsze przepisy gospodarcze to koszmar w zestawieniu z opatrzoną jego nazwiskiem ustawą sprzed dwóch dekad. Tym bardziej gwiżdże na jasnowidzów, którzy przewidują w Polsce wielki kryzys.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?