Michał Sutkowski: Jesteśmy w trudnym momencie pandemii. Musimy wytrzymać jeszcze kilka miesięcy

1602063786 coronavirus 4957673 1280

fot: pixabay.com

Wraz z nadejściem jesieni rośnie liczba wykrytych zakażeń SARS-CoV-2 i niestety także śmierci pacjentów z chorobą COVID-19. Wiele niezdiagnozowanych osób zakaża kolejne. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli

fot: pixabay.com

Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski podkreśla, że Polska jest w tej chwili w trudnym momencie pandemii i społeczeństwo musi utrzymać reżim sanitarny jeszcze przez kilka miesięcy, aż akcja masowych szczepień nabierze tempa. Wskaźniki zakażeń i rozwój sytuacji epidemiologicznej w kolejnych tygodniach będą też w dużej mierze uzależnione od powrotu uczniów do szkół. Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia od początku pandemii w Polsce na COVID-19 zachorowało ponad 1,39 mln osób, a prawie 31,3 tys. chorych zmarło.

– Mamy dość dużą liczbę zakażeń, która wyraźnie pokazuje, że niestety epidemiologicznie źle przepracowaliśmy święta. Jesteśmy mistrzami kamuflażu, bo nawet byliśmy chwaleni za to, jak się w tym okresie zachowywaliśmy. Ale po wynikach widać, że wirus trochę przyspieszył i ten okres świąteczno-noworoczny może nam wyjść bokiem. Zobaczymy, jakie będą najbliższe wskaźniki dotyczące liczby zakażeń i zgonów – mówi dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce. – W tej chwili jesteśmy w niezwykle ważnym momencie pandemii. Musimy wytrzymać jeszcze kilka miesięcy, bo rozpoczęty w niezłym tempie proces szczepień w Polsce daje szansę na to, że tych zakażeń będzie coraz mniej.

W Polsce liczba aktywnych zakażeń COVID-19 przekracza w tej chwili 226 tys., z czego blisko 17 tys. chorych przebywa w szpitalach. Prawie 169,6 tys. osób jest z kolei objętych kwarantanną. Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski we wtorkowym, 12 stycznia, wywiadzie dla Radia Plus ocenił, że pandemia w Polsce jest w tej chwili w fazie stabilizacji, a wzrost zachorowań, który miał miejsce po świętach Bożego Narodzenia i Nowym Roku, nie oznaczał startu nowej fali zakażeń. Jeszcze w miniony weekend – pierwszy po Nowym Roku – liczba nowych przypadków COVID-19 była znacznie wyższa i oscylowała wokół 9–10 tys., podczas gdy w poniedziałek i wtorek było to ok. 5–6 tys.

– Myślę, że gwałtownego wzrostu zachorowań w najbliższych tygodniach nie będzie, chyba że dramatycznie źle zachowywaliśmy się w okresie noworocznym, do święta Trzech Króli. Gdyby na dodatek pojawiła się u nas grypa, to też byłby niebezpieczny okres. Ale mam wrażenie, że lockdown na tyle zmniejszył zakaźność społeczną grypy, że będziemy mieli mniej jej przypadków. Natomiast to jest względny powód do radości, bo niestety od dwóch miesięcy mamy płaskowyż zachorowań, z którego nie możemy wyjść. Dlatego – choć nie będzie gwałtownej trzeciej fali – to nie oznacza, że końcówka drugiej będzie mniej niebezpieczna – zaznacza dr Michał Sutkowski.

Jak ocenia, rozwój sytuacji epidemiologicznej w Polsce będzie w dużej mierze uzależniony od tego, kiedy uczniowie wrócą do szkół. Zgodnie z decyzją rządu w poniedziałek, 18 stycznia, do nauczania stacjonarnego w szkołach (w reżimie sanitarnym) wrócą najpierw dzieci z klas I–III szkół podstawowych. W tym tygodniu rozpoczęły się masowe, dobrowolne testy nauczycieli tych klas w kierunku zakażenia SARS-CoV-2. Z ostatnich danych resortu edukacji wynika, że zgłosiło się do nich ok. 165 tys. osób w całym kraju. Zgodnie z opracowanym przez rząd Narodowym Programem Szczepień (NPS) nauczyciele będą mogli się zaszczepić w I etapie, do którego zapisy ruszają od 15 stycznia.

Jak poinformował we wtorek resort zdrowia, do tej pory w Polsce na COVID-19 zaszczepiono już ponad 257,8 tys. osób. Do Polski dostarczono zaś w sumie nieco ponad 1,051 mln dawek szczepionki (z których blisko 457 tys. trafiło do punktów szczepień, a pozostałe zostały zabezpieczone na drugą dawkę dla osób już zaszczepionych). Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych podkreśla, że w tej chwili Polska jest w kluczowej fazie pandemii, a społeczeństwo musi utrzymać reżim sanitarny jeszcze przez kilka miesięcy, do czasu rozwoju akcji masowych szczepień. Pozytywną informacją jest ta, że nowo odkryte mutacje koronawirusa nie powinny mieć wpływu na ten proces.

– Nowe mutacje nie mają dużego wpływu na to, co wiemy o koronawirusie. W brytyjskiej mutacji genom wirusa został zmieniony w 24 miejscach, to nie jest dużo. To nie oznacza, że szczepionka nie działa. Oczywiście potrzebne są badania, bo dopiero zaczęliśmy szczepić, ale wszystko wskazuje na to, że dzięki tej szczepionce będziemy odporni również na te nowe odmiany i mutacje koronawirusa – mówi dr Michał Sutkowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).

Wtargnął na teren kopalni. Sprawę byłego prezesa Orlenu bada prokuratura

Prokuratura Rejonowa w Bydgoszczy rozpoczęła śledztwo dotyczące wtargnięcia w lipcu na teren kopalni  Solino Daniela Obajtka, europosła PiS i byłego prezesa Orlenu. W zakładzie trwał strajk pracowników. Polityk rzekomo podjął "interwencję poselską", a następnie "interwencję polityczną".

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Wzmożone działania w związku ze złotą algą w Porcie Gliwice

Służby prowadzą intensywny monitoring Kanału Gliwickiego oraz okolicznych akwenów w związku z obecnością komórek złotej algi. Najwyższą liczebność glonu odnotowano w VI sekcji Kanału Gliwickiego. Najnowsze badania wykazały tam około 690 mln komórek złotej algi w litrze wody.