Miało być optymalnie, a wyszło jak zwykle...

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nowy wiceminister zastąpi dotychczasowego sekretarza stanu w resorcie Mieczysława Kasprzaka

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Pomysł racjonalizatorów prawa o samorządzie z Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji był prosty: żeby zakończyć wieloletnie spory o podatek od podziemnych wyrobisk, wymyślili, że kopalnie zapłacą gminom za to, co figuruje w urzędowym Katalogu Środków Trwałych (KŚT), którego używa się w rachunkowości i statystyce.

Dotychczas pobór podatku od nieruchomości przysługiwał gminom od "budowli" takich, jak opisuje je definicja w Prawie budowlanym. Problem w tym, że jest ona niejednoznaczna, co przyznał we wrześniu 2011 r. sam Trybunał Konstytucyjny. Rozstrzygnął, że podatek wprawdzie należy się gminie od instalacji i urządzeń pod ziemią, ale już od samej pustki wydrążonej w górotworze daniny pobierać nie wolno. Niektóre gminy poszły po rozum do głowy i nazywają wyrobiska "tunelami", a spory wloką się w sądach.

Zatrute lekarstwo KŚT
Lekarstwem miał stać się tzw. KŚT (Katalog Środków Trwałych), który w grupie pod numerem 200 ujmuje "budowle dla górnictwa i kopalnictwa". Nikt niestety nie zauważył, że nie wylicza ich po kolei, a tylko w kilku przykładach (np. stacje załadowcze, wyciągi szybowe, szyby).

Zdaniem górników i specjalistów podatkowych firmy doradczej Deloitte wyrobiska podziemne będą traktowane jako środek trwały. Za taki uznaje je Główny Urząd Statystyczny. - Definitywnie skończy się możliwość argumentacji ze strony podatnika. Urzędnik powie: "Opodatkowujemy całość wyrobiska, wszystko, co tam jest". Klamka zapadła - mówi Agnieszka Walter z Deloitte.

Zdemaskowali ignorancję kolegów
Pierwszym urzędem państwowym, który zainteresował się prawdziwymi skutkami projektowanych zmian, było Ministerstwo Gospodarki, zaalarmowane przez samych górników. Trybuna Górnicza dotarła do dwóch pism, w których wiceminister Grażyna Henclewska uprzejmie, acz bezlitośnie ruga kolegów z MAiC, wytykając błąd na błędzie.

Po pierwsze projekt, wbrew deklaracjom pokazanym rządowi, wywrze "bezpośredni oraz istotny wpływ na wysokość obciążeń podatkowych". Po drugie nowe przepisy pogłębią spory, bo zamiast wyraźnie napisać, że wyrobiska są z podatku wyłączone, starą definicję zastąpiła szersza i jeszcze płynniejsza.

Podatek od zamkniętych wyrobisk?
Po trzecie absurdem byłoby zmuszać kopalnie do płacenia podatku za historyczne, nieczynne i otamowane wyrobiska, a tak się stanie, bo MAiC zapomniało (lub nie wie o tym), że to nie państwowy nadzór budowlany (jak w projekcie), lecz Wyższy Urząd Górniczy decyduje o budowlach pod ziemią. Po czwarte KŚT nie powinien przesądzać o opodatkowaniu czegokolwiek, bo jest to spis stosowany w Polsce - zgodnie z prawem - do celów statystycznych i w systemach informatycznych administracji publicznej i nie powinien mieć funkcji fiskalnych.

A za światłowód podwójnie?
Po piąte projekt grozi podwójnym opodatkowaniem instalacji wewnątrz budowli, od których naliczono już podatek, bo np. rurociągi czy linie teleinformatyczne też są środkami trwałymi. Po szóste grozi rozszerzeniem podatku na określone mgliście gazociągi oraz zwolnione dziś od obciążeń urządzenia elektrowni.

Zarzuty są dużo liczniejsze i bardziej szczegółowe, poparte orzecznictwem sądów. Wyłania się z nich obraz niechlujstwa, nadmiernego pośpiechu i elementarnej ignorancji prawnej autorów projektu ustawy.

Czy ta zmiana jest neutralna?
- W efekcie projektowana zmiana pozostaje w sprzeczności z przyjętymi przez Radę Ministrów założeniami - konkluduje wiceminister Henclewska i domaga się wydłużenia terminu konsultacji społecznych oraz pilnego poprawienia błędów w projekcie ustawy.

Na dowód, że zmiana przepisów wcale nie będzie finansowo obojętna i wyjątkowo dotkliwie uderzy w górnictwo, resort gospodarki wylicza wartość początkową środków trwałych w kopalniach na ok. 15 mld zł i szacuje, że w skali roku oznaczałoby to podatek w wysokości 325 mln zł. Podczas gdy dzisiaj branża górnicza płaci 85 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.