Miał być NOKE, ale go nie będzie...

1386769903 stara kiszewa wysin 01

fot: PGNiG

Dziś rozumiemy lepiej niż kilka lata temu, że aby liczyć pieniądze z gazu łupkowego, trzeba przede wszystkim zacząć go wydobywać - mówił Donald Tusk

fot: PGNiG

Rząd rezygnuje z powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE), czyli publicznej spółki, która miała mieć udziały w zyskach z wydobycia - m.in. gazu łupkowego - proporcjonalne do udziału w kosztach - poinformował w środę (5 lutego) premier Donald Tusk.

- Był spór w samym środowisku (resorcie - red.) i w radzie ministrów, czy taka "superinstytucja" do pilnowania standardów i pewnych rygorów powinna powstać, czy nie. Ostatecznie minister Maciej Grabowski rekomenduje rozwiązania bez tworzenia nowej hiperinstytucji, natomiast z wyraźnym wzmocnieniem Wyższego Urzędu Górniczego - powiedział Tusk podczas środowej konferencji.

Rząd od wielu miesięcy pracuje nad projektem ustawy dot. wydobycia gazu z łupków. Były wiceminister środowiska i główny geolog kraju Piotr Woźniak forsował koncepcję powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Spółka ta miała mieć udziały w zyskach z wydobycia węglowodorów proporcjonalne do udziału w kosztach, które nie mogłyby jednak przekroczyć 5 proc. wartości robót geologicznych na każdej koncesji. Zgodnie z jego koncepcją NOKE miało znaleźć się pod kontrolą resortu środowiska.

Powołaniu NOKE sprzeciwiała się jednak branża wydobywcza, bo uważa, że jest to kolejne obciążenie biurokratyczne (NOKE miało pełnić również funkcje kontrolne). W dodatku inną koncepcję działania NOKE zaproponował resort skarbu - chciał, żeby Operator podlegał temu resortowi. Przekonanie o wolnym tempie poszukiwań gazu łupkowego w Polsce i braku postępów w pracach nad projektem ustawy było powodem dymisji ministra środowiska Marcina Korolca w listopadzie ub.r. Zastąpił go na tym stanowisku Grabowski, który w drugiej połowie grudnia ub.r. odwołał Woźniaka i mianował na stanowisko głównego geologia kraju Sławomira Brodzińskiego. Jednocześnie zapowiedział przyspieszenie prac nad projektem i nie wykluczył, że po spotkaniu z ekspertami i przedstawicielami branży wprowadzi do niego autopoprawkę.

Jak powiedział w środę Tusk, za dwa tygodnie projekt zostanie przedstawiony na posiedzeniu rządu.

- Dziś rozumiemy lepiej niż kilka lata temu, że aby liczyć pieniądze z gazu łupkowego, trzeba przede wszystkim zacząć go wydobywać - mówił premier.

Zwrócił uwagę, że "dzielenie skóry na niedźwiedziu" nie ma sensu dopóki inwestorzy, którzy są gotowi wydać dziesiątki miliardów złotych, nie ruszą na serio do akcji.

Premier podkreślił też, że Polska wykonała gigantyczny wysiłek, żeby Unia Europejska nie wprowadziła dodatkowych regulacji dotyczących wydobywania gazu łupkowego.

- To jest drugi pozytywny sygnał - zakończenie prac legislacyjnych (nad projektem ustawy łupkowej - red.) i obrona w Europie - głównie dzięki współpracy z Brytyjczykami, ale też Grupą Wyszehradzką. Udało się doprowadzić do bardzo dobrych dla nas konkluzji - nie będzie dodatkowych regulacji dotyczących gazu łupkowego - powiedział Tusk.

22 stycznia Komisja Europejska przedstawiła rekomendacje dla krajów członkowskich dotyczące poszukiwania i wydobycia gazu z łupków w UE, a nie nowe przepisy.

Grabowski jest przekonany, że w tym roku możliwy jest pierwszy komercyjny odwiert ze złóż gazu łupkowego.

- W tym roku sądzę, że będzie wykonanych co najmniej 30 odwiertów za gazem łupkowym (...), do tej pory było ich wykonanych 55. Stąd moje przekonanie, że ten rok będzie przełomowy, jeśli chodzi o gaz łupkowy.

Odnosząc się do planowanej ustawy, szef resortu środowiska zapowiedział, że priorytetem będzie ochrona środowiska przy wydobyciu i zabezpieczeniu interesów skarbu państwa.

- Proponujemy również uprościć biurokrację, wprowadzając jedną koncesję. W tej chwili, by dojść do etapu wydobywczego, trzeba mieć dwie koncesje - my zaproponujemy jedną - zapowiedział Grabowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.