MG: ustawa wprowadzającą tzw. trójpak energetyczny

fot: Krystian Krawczyk

Projekty ustaw o odnawialnych źródłach energii, prawa energetycznego i prawa gazowego przewidują rozbudowane zmiany w różnych przepisach obowiązujących aktów prawnych

fot: Krystian Krawczyk

Ministerstwo Gospodarki przygotowało projekt ustawy wprowadzającej, w której znalazły się propozycje dotyczące tzw. trójpaku energetycznego - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe resortu. Dokument zawiera przede wszystkim przepisy przejściowe w obrębie ustawy o odnawialnych źródłach energii, prawa gazowego oraz prawa energetycznego. Zgodnie z procesem legislacyjnym został on skierowany pod obrady Komitetu do Spraw Europejskich, a następnie trafi do dalszych prac rządu i Parlamentu.

Projekty ustaw o odnawialnych źródłach energii, prawa energetycznego i prawa gazowego przewidują rozbudowane zmiany w różnych przepisach obowiązujących aktów prawnych. Aby zapewnić ich pełną zgodność z zaproponowanymi przez MG rozwiązaniami, eksperci resortu gospodarki przygotowali ustawę wprowadzającą dla wszystkich trzech projektów tzw. trójpaku energetycznego.

Ustawa wprowadzająca zawiera także niezbędne zapisy, które pozwolą dostosować inne akty prawne do zmian wprowadzonych przez ustawy energetyczne MG.

W ustawie znalazły się regulacje dotyczące m.in.

• oświetlenia miejsc publicznych oraz gminnych, powiatowych i wojewódzkich dróg znajdujących się na terenie gminy,

• ułatwień w zakresie instalowania i montowania mikroinstalacji oraz opodatkowania przychodów osób fizycznych uzyskujących przychody z tytułu wytwarzania energii z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacjach,

• obowiązywania mechanizmów wsparcia w przypadku instalacji odnawialnego źródła energii oraz instalacji spalania wielopaliwowego, które oddano do użytkowania przed dniem wejścia w życie ustawy o OZE,

• pierwszych stałych cen jednostkowych, po których dokonywany będzie w latach 2013 i 2014 zakup energii elektrycznej wytworzonej w określonych w tym przepisie instalacjach OZE,

• pierwszych współczynników korekcyjnych na lata 2013 - 2017,

• umożliwienia przedsiębiorstwom gazowniczym bezpośredniego uczestnictwa w obrocie za pośrednictwem giełdy,

• ustanowienia sądów polubownych rozstrzygających spory z zakresu energetyki,

• rozszerzenia kompetencji Prezesa Urzędu Dozoru Technicznego o sprawy dotyczące świadectw kwalifikacyjnych w zakresie eksploatacji urządzeń, instalacji lub sieci elektroenergetycznych, ciepłowniczych i gazowych,

• systemu ochrony odbiorcy wrażliwego energii elektrycznej i gazu,

• okresów przejściowych dla obowiązku sprzedaży gazu ziemnego na giełdzie towarowej lub rynku regulowanym w czasie pierwszego roku obowiązywania nowych przepisów - w wysokości 30 proc. dla pierwszych sześciu miesięcy i 50 proc. dla kolejnych sześciu miesięcy,

• zastąpienia wymogu uzyskania koncesji na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie produkcji, magazynowania, przesyłu rurociągowego i obrotu paliwami ciekłymi wpisem do rejestru działalności regulowanej prowadzonego przez Prezesa URE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.