MF przewiduje, że w 2010 r. dług publiczny wyniesie poniżej 53,5 proc. PKB

- MF przewiduje, że w 2010 r. dług publiczny powinien ukształtować się na poziomie poniżej 53,5 proc. PKB - poinformował w piątek wiceminister finansów Dominik Radziwiłł.

- Na podstawie obecnie posiadanych danych można przyjąć, że dług Skarbu Państwa na koniec 2010 ukształtował się na poziomie 702 mld zł i był o ok. 4,5 mld zł niższy w stosunku do prognozy z aktualnej Strategii zarządzania długiem - poinformował Radziwiłł.

Wyjaśnił, że dokładne dane dotyczące długu całego sektora finansów publicznych oraz jego relacji do PKB nie są jeszcze znane, a głównym elementem niepewności jest zadłużenie samorządów oraz nominalny PKB.

- Jednak na podstawie obecnie posiadanych danych przewidujemy, że relacja długu publicznego do PKB powinna ukształtować się na poziomie poniżej 53,5 proc., to jest zbliżonym do relacji zakładanej w Strategii i bezpiecznie poniżej progu 55 proc. - dodał.

Zdaniem MF w 2010 r. istotnej poprawie uległy parametry ryzyka długu Skarbu Państwa. Ograniczeniu uległo ryzyko refinansowania - średnia zapadalność długu krajowego wzrosła z 4,1 roku do 4,3 roku, a długu ogółem wzrosła z 5,2 roku do 5,4 roku.

- Ograniczeniu uległo również ryzyko stopy procentowej. Duration (czas trwania - PAP) długu krajowego wzrosło z 2,9 roku do 3 lat, a długu ogółem wzrosło z 3,6 roku do 3,7 roku. Średnie oprocentowanie długu Skarbu Państwa znacznie się zmniejszyło, spadło z 5,4 proc. w 2009 r. do 5,1 proc. w 2010 r. - poinformował wiceminister.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.