Metropolia unieważniła w całości przetarg na auta elektryczne

fot: Maciej Dorosiński

Według PSPA, główną barierą rozwoju przydomowych punktów ładowania jest brak rozwiązań prawnych dedykowanych dla tego rodzaju infrastruktury

fot: Maciej Dorosiński

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia unieważniła w całości przetarg zorganizowanej przez nią grupy zakupowej na zakup, najem oraz leasing do 71 pojazdów elektrycznych oraz zakup 59 ładowarek. W przetargu wpłynęło 20 ofert.

Grupa zakupowa objęła gminy z woj. śląskiego oraz pomorskiego; tamtejsze samorządy zamierzały w ten sposób zrealizować wymogi ustawy o elektromobilności. O unieważnieniu trwającego od maja br. postępowania poinformował podczas środowej sesji zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii przewodniczący jej zarządu Kazimierz Karolczak.

- W ramach prac nad grupą zakupową samochodów elektrycznych, zgodnie z analizą nadesłanych ofert: wobec braku ofert w poszczególnych częściach postępowania i wyższych ofert, niż zabezpieczone środki, po konsultacji z gminami podjęliśmy decyzję o unieważnieniu postępowania - powiedział Karolczak.

O szczegóły i motywy tej decyzji dopytywali uczestniczący w sesji zgromadzenia GZM samorządowcy. Dyrektor departamentu projektów i inwestycji w urzędzie metropolitalnym Karolina Mucha-Kuś odpowiedziała, że w podzielonym na 16 części postępowaniu oferty wpłynęły tylko na niektóre z nich, dodatkowo w większości przypadków oferty znacznie przekraczały kwoty zabezpieczonych środków.

- Pojawiła się też pewna wada we wzorze, który zastosowaliśmy - i podjęta została decyzja, aby to postępowanie unieważnić. Oczywiście jesteśmy otwarci, jeżeli państwo macie ochotę, możemy to postępowanie powtórzyć; wiemy też, że pewne państwa potrzeby i zakresy zmieniły się - zwróciła się do samorządowców Mucha-Kuś.

Dodała, że choć ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada na gminy obowiązek 10-proc. udziału floty niskoemisyjnej, z ostatnich informacji, jakie dotarły do GZM, wynika, że do 2025 r. nie będzie sankcji i kar z tytułu niewykonania tego obowiązku w pierwszych latach. - To też jest konsekwencja tego, co dzieje się obecnie z cenami energii elektrycznej na rynku - zaznaczyła dyrektor.

Przewodniczący Karolczak uściślił, że postępowanie trwało długo ze względu na uzgodnienia i wyspecyfikowanie potrzeb gmin. - W tej chwili jest to już zrobione, tak więc wystarczy, że gminy, które są zainteresowane, potwierdzą dalszy udział i będziemy mogli powtórzyć to postępowanie. Być może będzie się to wiązało z zabezpieczeniem większej kwoty, bo głównym powodem unieważnienia jest brak potwierdzenia przez państwa zwiększenia kwoty na rozstrzygnięcie przetargu - wyjaśnił.

Prezydent Tychów Andrzej Dziuba wskazał natomiast, że w ostatnich dniach odbyła się światowa inauguracja nowych samochodów elektrycznych produkowanych w tyskiej fabryce koncernu Stellantis. Zasygnalizował, że zarówno jego cena, jak i opcja wynajmu według nieoficjalnych doniesień powinny okazać się niższe, niż zaproponowane w przetargu grupy zakupowej GZM.

Przedmiotem zorganizowanego przez GZM zamówienia był zakup: dwóch pojazdów klasy C (kompakt) dla Katowic, trzech pojazdów kombivan osobowych dla Katowic, dziewięciu pojazdów kombivan dostawczych dla Katowic i Zabrza, dwóch pojazdów średnich dostawczych dla Katowic i jednego pojazdu ciężkiego dostawczego dla Katowic.

Ponadto zamawiany był najem na 36 miesięcy: 10 pojazdów klasy A (miejskich) dla Bytomia, Siemianowic Śląskich, Sosnowca oraz Pszczółek (Pomorskie), sześciu pojazdów klasy B dla Dąbrowy Górniczej, Katowic, Piekar Śląskich, Pilchowic i Tychów, ośmiu pojazdów klasy C dla Będzina, Katowic, Zabrza i Pszczółek oraz dwóch pojazdów klasy D (średniej) dla Piekar Śląskich oraz Zabrza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.