Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.72%)

Srebro

81.34 USD (-3.62%)

Ropa naftowa

103.85 USD (+2.15%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.42%)

Miedź

5.76 USD (-1.29%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.72%)

Srebro

81.34 USD (-3.62%)

Ropa naftowa

103.85 USD (+2.15%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.42%)

Miedź

5.76 USD (-1.29%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Metalowe krzyże na szybach

fot: Maciej Dorosiński

Igor Klos był świadkiem tego, jak zmieniały się szyby w kopalni Kazimierz-Juliusz. Miał też okazję z bliska obejrzeć, jak w 2016 r. były zasypywane i przechodziły do historii

fot: Maciej Dorosiński

Jeszcze kilka tygodni temu z bliska widziałem, jak kolejne ciężarówki wjeżdżały na teren kopalni Kazimierz-Juliusz. Kierowcy zręcznie manewrowali długimi przyczepami, które były wypełnione materiałem zasypowym. Charakterystyczny dźwięk sygnału cofania, potem światła hamulca, wanna w górę i w rurze szybowej lądowało ponad 25 t materiału. Stojąc na zrębie można było nawet poczuć i usłyszeć, jak pokonuje on trasę kilkaset metrów.

Teraz jestem w tym samym miejscu. Stoję na samym środku szybu. Na betonowej wylewce znajduje się coś na kształt studzienki, jaką można spotkać na ulicy. Ta jest jednak dodatkowo zabezpieczona metalowym krzyżem, na którego dwóch końcach znajdują się kłódki. Tyle zostało z pionowej drogi, którą kilka pokoleń górników z Kazimierza-Juliusza pokonywało, aby dojechać pod ziemię i wrócić.

W ostatniej kopalni węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim trzeba było zlikwidować 5 szybów: Kazimierz I, Kazimierz II, Kazimierz V, Karol i Maczki. Dwa ostatnie były zlokalizowane poza głównym terenem kopalni. Karol w ruchu Juliusz, a Maczki w dzielnicy Sosnowca o tej samej nazwie. Zgodnie z przyjętym harmonogramem część dołowa kopalni miała zostać zlikwidowana do końca 2016 r. I tak się też stało. Ostatnie kursy klatki miały miejsce w pierwszej połowie października. Jednymi z ostatnich „pasażerów” była figura św. Barbary i zabytkowe płaskorzeźby przedstawiające godło państwowe. Opuściły one wyrobiska kopalni 7 października.

Nie sypiemy od razu
- W momencie, gdy zaczęliśmy prace związane z likwidacją, odbywały się regularne zjazdy. Były one związane przede wszystkim z wydawaniem maszyn i urządzeń na powierzchnię oraz zabezpieczeniem części dołowej. Najważniejszym zadaniem było odwadnianie kopalni - wyjaśnia Igor Klos z dozoru oddziału szybowo-mechanicznego firmy Karbon, która uczestniczyła w pracach likwidacyjnych w Kazimierzu-Juliuszu.

Szyby do zasypania musiały zostać przygotowane. Nie można bowiem zrzucać do nich materiału tak od razu.

- W pierwszej kolejności należało wyzbroić szyb z elementów, które przeszkadzałyby w zasypywaniu. Praktycznie wszystko, co się w nim znajdowało i było zamontowane w orientacji poziomej, musiało zniknąć. Chodziło tu m.in. o przedział drabinowy. Posiadał on elementy, na których materiał mógłby się zatrzymywać. W konsekwencji mogłoby dochodzić do jego spiętrzania i powstania pustek. Ponadto usunięto furteki, siaty oddzielające, blachy poziome podszybia. Zdemontowane zostały także urządzenia przyszybowe – wyjaśnia Klos, który w kopalni Kazimierz-Juliusz pracował przez 30 lat w oddziale szybowym.

Po takich przygotowaniach można było w zasadzie wyłączyć część podziemną kopalni.

- Ostatni na dole byli ludzie odpowiedzialni za odwadnianie. Na ostatnim zjeździe wyłączyli pompy i wsiedli do klatki. Wtedy też zaczął się naturalny przypływ wody do wyrobisk. W przypadku Kazimierza-Juliusza jest to ok. 9 m sześc. na minutę – informuje Klos.

Po zakończeniu zjazdów następnym zadaniem był demontaż lin klatek, przeciwciężarów oraz skipów.

Ponad 122 tysiące ton
W teorii samo zasypanie szybu wydaje się czymś prostym i tak w zasadzie jest. Zanim jednak się zacznie sypać, trzeba zwrócić uwagę na szczegóły i dobrać technologię do panujących warunków.

- W przypadku szybu Kazimierz II trzeba było zbudować zsuwnię. Dzięki niej materiał mógł być kierowany na dół i nie spiętrzał się w okolicach zrębu. Przy szybie Kazimierz I zamontowano belki odbojowe i samochody mogły podjeżdżać bezpośrednio pod samą krawędź. Natomiast jeśli chodzi o szyb Kazimierz V, to do zasypywania wykorzystano kanał wentylacyjny, którym wcześniej wyciągano z dołu zużyte powietrze. W tym przypadku samochody podjeżdżały z boku szybu, a nie w okolice samego zrębu – wyjaśnia Klos.

W sumie do zasypania pięciu szybów zużyto 122 175 t materiału, który zwieziono w czasie 4844 kursów. Najwięcej „pochłonął” Kazimierz II. Było to 35 188 t, a do ich przywiezienia trzeba było wykonać 1367 kursów. W szyb Kazimierz I wsypano 32 624 t (1283 kursy), a w Kazimierz V 24 970 t (1025 kursów). Szyb Karol zlokalizowany w ruchu Juliusz „przyjął” 22 642 t (907 kursów), a Maczki „tylko” 6751 t (262 kursy).

Punkty kontrolne
Gdy już materiał znalazł się na swoim miejscu, można było przejść do zabezpieczenia miejsc po wyrobiskach pionowych.

- Po wykonaniu zasypu do poziomu zrębu, rura szybowa została przygotowana do wylewki betonowej zamykającej szyb. Wykonano warstwę izolacyjną, zbrojenie właściwe dla płyty żelbetowej, a potem już tylko przyjeżdżały gruszki z betonem i zalewały to miejsce – tłumaczy Klos.

W wylewkach zostawiono miejsce na studzienki. Dzięki nim można będzie sprawdzać, czy materiał nie osuwa się i założony poziom zasypania jest utrzymywany. Jeśli zajdzie konieczność, to będzie można go uzupełnić. Ponadto na zrębie pozostawiono specjalne rury, za których pośrednictwem będzie można sprawdzać poziom wody w kopalni. Tyle zostało po szybach.

- Widziałem, jak te szyby na początku lat 80. ubiegłego stulecia były oddawane to okresowego remontu, który wykonuje się co kilkadziesiąt lat. Wówczas zostały przezbrojone i pojawiły się nowe wieże na „jedynce” i „dwójce”, które zastąpiły tzw. wieże kratownicowe. Teraz przykro jest patrzeć, jak to wszystko znika. Przez 30 lat człowiek zżywa się z miejscem, tym bardziej że w tej kopalni czułem się jak w domu i mogę o niej powiedzieć, że to moja kopalnia. Pracowało się tu w bardzo dobrej atmosferze. To nie była kopalnia wypadkowa, ani uciążliwa. Dlatego człowiekowi jest smutno, bo to koniec jakiegoś rozdziału. Nie mogę powiedzieć, że znałem każdą cegłę w szybie, czy każdą śrubkę w urządzeniach na podszybiach, ale praktycznie przez ręce moje i moich kolegów przeszło tutaj wiele rzeczy i teraz tego nie będzie – opowiada Igor Klos, patrząc na metalową studzienkę zabezpieczoną krzyżem z dwiema kłódkami. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister edukacji Henryk Kiepura: Bardzo zła decyzja prezydenta, trzeba wdrożyć plan B

O komentarz na temat zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego unijnego programu SAFE poprosiliśmy także wiceministra edukacji Henryka Kiepurę. - To bardzo zła decyzja pana prezydenta. Będzie wdrażany plan B - zapowiedział.

Przebudowa odcinka linii kolejowej 93 usprawni połączenia Polski z Czechami

Do końca 2027 roku sfinalizowana zostanie przebudowa linii kolejowej 93 na odcinku z Zabrzegu do Zebrzydowic w Śląskiem; usprawni to połączenie z Czechami - podały PKP Polskie Linie Kolejowe. Ich przedstawicielka Katarzyna Głowacka powiedziała, że prace są zaawansowane.

Wspólne ćwiczenia strażaków. Sprawdzian dla ludzi i dla sprzętu

Strażacy z Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w KGHM Polska Miedź wzięli udział we wspólnych ćwiczeniach ratowniczo-gaśniczych z jednostkami OSP – poinformował KGHM w mediach społecznościowych.

Radni powiatu konińskiego poparli budowę w Koninie elektrowni jądrowej

Radni powiatu konińskiego podczas piątkowej sesji przyjęli uchwałę popierającą budowę w Koninie elektrowni jądrowej. W uzasadnieniu stanowiska wskazali, że inwestycja stanowiłaby silny impuls dla całego regionu.