Merta: Nikiszowiec ma szanse zostać pomnikiem historii
Mertę zaprosiła do Katowic katowicka \"Gazeta Wyborcza\", która prowadzi szeroko zakrojoną akcję, związaną ze zmianą wizerunku Nikiszowca. Wiceminister zwiedził dokładnie obie dzielnice.
- Pomników historii jest w Polsce bardzo mało. A tego typu to już w ogóle – powiedział wiceminister Merta podziwiając robotnicze osiedle.
Jego zdaniem Nikiszowiec spełnia wszystkie warunki, by zostać pomnikiem historii.
- Oryginalna, ciekawa architektura, a przy tym niezmieniona od momentu powstania – wymienia Merta.
Wiceminister spotkał się z mieszkańcami Nikiszowca na zaplanowanej wcześniej debacie.
Spotkanie, w którym oprócz Merty, uczestniczyli też wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, marszałek województwa Bogusław Śmigielski, prezydent Katowic Piotr Uszok oraz wojewódzka konserwator zabytków Barbara Klajmon, wzbudziło wiele emocji. Mieszkańcy Nikiszowca chcą zmian, i to radykalnych, głównie w zakresie poprawy bezpieczeństwa.
Aby Nikiszowiec trafił na listę pomników historii, władze miejskie czy samorządowe muszą o to wystąpić do ministra kultury. - Piłka jest teraz po pana stronie – zwrócił się Merta do prezydenta Uszoka.
Wcześniej jednak należy sporządzić dokumentację związana z obiektem, która musi uzyskać szereg opinii, m.in. wojewódzkiego konserwatora zabytków.
- Jeśli wszystkie procedury przebiegałyby szybko i sprawnie, to za 6-8 miesięcy Nikiszowiec może być na liście pomników historii – powiedział Merta.
Czas pokaże, czy tak będzie…