Meksyk: Setki protestujących grożą zniszczeniem kopalni

Cananea dbacon igc org

fot: dbacon.igc.org

Strajkujący zapowiedzieli, że w strategicznych punktach kopalni umieścili ładunki wybuchowe

fot: dbacon.igc.org

Setki strajkujących górników okupujących największą kopalnię miedzi w Meksyku zapowiedziało w czwartek, że są przygotowani do zniszczenia kopalni, jeśli władze spróbują ich usunąć.

Do tak desperackich pomysłów jak wysadzenie kopalni górnicy posunęli się po tym, jak dowiedzieli się o decyzji sądu pozwalającej na zwolnienie strajkujących z pracy – doniósł serwis mineweb.

W kopalni miedzi Cananea górnicy pierwsze strajki rozpoczęli już trzy lata temu, protestując przeciw nie przestrzeganiu zasad bhp w pracy.

Sprawa trafiła do sądu, który wyraził zgodę na rozwiązanie umów ze strajkującymi. Górnicy odwołali się od decyzji, jednakże teraz Sąd Najwyższy podtrzymał wcześniejsze orzeczenie pozwalające właścicielowi kopalni – spółce Grupo Mexico rozwiązać umowy ze strajkującymi i zatrudnić nowych pracowników.

Górnicy okupujący kopalnię zapowiadają, że są gotowi do podjęcia radykalnych środków jeśli do akcji wkroczy wojsko lub policja.

Strajkujący przygotowali już podobno plan spalenia kopalni. Przedstawiciele związków prowadzących protest zapowiedzieli podczas konferencji prasowej, że w „strategicznych punktach kopalni” umieszczone zostały materiały wybuchowe.

Spółka Grupo Mexico odmówiła komentarza w tej sprawie. Decyzję odnośnie strajkujących mają podjąć władze państwowe.

- W protest włączył się związek „International Metals Workers Union”, który wspomagał już negocjacje w podobnych przypadkach w Meksyku. M.in. w zeszłym miesiącu doprowadzając do porozumienia w Meksykańskim oddziale ArcelorMittal – informuje mineweb.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.