Mediacja, czyli sztuka przełamywania konfliktu

Kuszyk GAL

fot: Jarosław Galusek

Mediacja to proces dobrowolny, każda ze stron może w dowolnym momencie z niej zrezygnować - przypomina Michał Kuszyk, mediator w sporze zarządu Kompanii Węglowej i związków zawodowych

fot: Jarosław Galusek

O to, czym jest mediacja, dlaczego w rozwiązywaniu sporów potrzebny jest mediator - zapytaliśmy Michała Kuszyka. Z zawodu psycholog, będzie mediatorem w rozmowach płacowych pomiędzy związkami zawodowymi a zarządem Kompanii Węglowej, które mają ruszyć w najbliższą środę, 4 marca.

- Mediator ułatwia rozwiązać konflikt. Dlatego jest osobą bezstronną, nie reprezentuje żadnej ze stron sporu. Nie jest sędzią i nie rozstrzyga nieporozumienia. Pomaga stronom w dojściu do ugody, ale nie narzuca im rozstrzygnięcia sporu. Tylko od nich zależy treść porozumienia, jaką wypracują.

Należy pamiętać, że mediacja to proces dobrowolny, każda ze stron może w dowolnym momencie z niej zrezygnować.

Mediator jest potrzebny w sytuacjach, w których istniejący między stronami konflikt nie może zostać rozwiązany w bezpośrednich negocjacjach na skutek np. zbyt dużych emocji, trudności z komunikacją wzajemną, braku zaufania czy złożoności problemu. Wtedy korzystanie z pomocy mediatora wydaje się wręcz konieczne. Negocjacje z jego udziałem umożliwiają stworzenie warunków do rozwiązania zaistniałego konfliktu poprzez wyrażenie swoich odczuć, oddzielenie ludzi od problemu, znalezienie rozwiązań satysfakcjonujących obie strony konfliktu

Podstawą dojścia do jakiegokolwiek porozumienia jest osiągnięcie takiego etapu, gdzie każda ze stron rozumie interesy drugiej. Proces mediacji nastawiony jest na porozumienie korzystne dla wszystkich zainteresowanych. Mediacja pomaga skłóconym stronom w poszukiwaniu wzajemnie akceptowanego rozwiązania.

Mediator powinien podjąć wszelkie działania zmierzające do zagwarantowania, że każde porozumienie osiągnięte przez strony konfliktu jest dobrowolne oraz że każda z nich rozumie warunki, na których je zawarto.

Przebieg konfliktu w dużej mierze zależy od tego, które z jego elementów odgrywają rolę dominującą. Na przykład nierozwiązane problemy relacji, wartości czy danych sprzyjają narastaniu wrogości. Mogą się też wzajemnie wzmacniać. Z kolei różna interpretacja posiadanych informacji (konflikt danych) sprzyja tworzeniu podejrzeń o manipulacje (konflikt relacji). W takiej sytuacji ludzie całkowicie koncentrują się właśnie na tych aspektach sporu. Nie są, zatem w stanie rozmawiać o interesach, ani zastanawiać się nad strukturą sytuacji.

I co najważniejsze mediacja jest tańsza i szybsza od rozstrzygania sporów przez sądy. Należy też pamiętać, że arbitraż czy jakiekolwiek rozstrzygnięcia siłowe mogą w efekcie doprowadzić do ogromnych strat, łącznie z upadłością, bo przecież i takie sytuacje się zdarzały. Jeżeli emocje przesłonią racjonalne rozwiązania. Kto źle liczy szkodzi ludziom.

Cały proces mediacji od początku do końca jest poufny. Wszystkie uzgodnienia i poruszane kwestie pozostają wiedzą znaną tylko stronom i mediatorowi.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa. 

Morskie farmy Bałtyk 2 i 3 rosną. Kluczowy etap budowy za nami

Na morzu i lądzie postępuje budowa morskich farm wiatrowych Bałtyk 2 i Bałtyk 3, realizowanych wspólnie przez Polenergię i norweski Equinor. Jak poinformowała spółka Polenergia, po III kwartale 2026 r. zainstalowano już fundamenty wszystkich 100 turbin oraz dwóch morskich stacji elektroenergetycznych, a na dnie Bałtyku ułożono 120 km kabli eksportowych - informują w Polenergii.