Media: zima szybsza od urzędników, a mieszkańców odstraszają rachunki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Problem niskiej emisji dotyczy kilku milionów Polaków o bardzo różnym statusie materialnym. Dlatego wprowadzenie zakazu ogrzewania węglem i narzucenie droższych rozwiązań wydaje się być atrakcyjne propagandowo, ale zupełnie nieżyciowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

W wielu samorządach w Polsce nie wymieniono w ciągu roku ani jednego kopciucha. Eksperci niepokoją się, że stracono ostatnie miesiące, a sezon grzewczy już się zaczął - podaje w środę, 29 listopada, "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak wynika z sondy "DGP", niewiele gmin dopłaciło z własnych środków do inwestycji w bardziej ekologiczne ogrzewanie. W efekcie m.in. w Kołobrzegu, Ciechocinku czy Zielonej Górze nie wymieniono w ten sposób ani jednego starego pieca.

Według informacji "Dziennika" tylko pojedyncze, duże miasta (m.in. Warszawa, Olsztyn, Lublin, Toruń, Wrocław czy Kraków) wdrożyły programy pomocowe dla mieszkańców zainteresowanych wymianą źródła ogrzewania. Wymieniono w nich w ciągu roku od kilkuset do kilku tysięcy palenisk - czytamy w "DGP".

Zdaniem ekspertów ta dysproporcja to zła wiadomość, ponieważ problem zanieczyszczeń powietrza spowodowany paleniem w piecach jest szczególnie dotkliwy na terenach mniej zurbanizowanych, a nie w miastach, w których większym problemem są spaliny samochodowe - informuje "Dziennik".

Stanowczo za późno rozpoczęli akcje w gminach
Ekspert Polskiego Alarmu Smogowego, Piotr Siergiej zaznaczył, że "wiele gmin dopiero teraz rozważa dofinansowanie i przeprowadza ankiety, czym palą mieszkańcy". Jego zdaniem "to stanowczo za późno, bo takie działania można było podjąć już na początku roku". Dodał, że w efekcie na pozytywne zmiany pod względem zanieczyszczenia powietrza trzeba będzie poczekać co najmniej do przyszłej zimy.

Nieoficjalnie urzędnicy podkreślają, że na ekologię często brakuje im pieniędzy. Trudności małych jednostek miejskich pod względem funduszy w zakresie ekologii potwierdzają także aktywiści z Polskiego Alarmu Smogowego - informuje "DGP".

- Wielokrotnie słyszałem od władz najmniejszych gmin, że przy ich kilkumilionowych budżetach, które są dopięte co do złotówki, nie są w stanie wysupłać tych kilkuset tysięcy złotych na wymianę pieców powiedział Piotr Siergiej "Dziennikowi Gazecie Prawnej".

Pieniądze czekają w NFOŚiGW i wojewódzkich oddziałach 
Gminy podkreślają jednak, że można zgłosić się o dofinansowanie na wymianę kotłów z krajowych oraz unijnych funduszy, którymi dysponują Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i jego wojewódzkie oddziały - informuje "Dziennik".

Mieszkańcy jednak niechętnie zgłaszają się po taką pomoc.

Mieszkańcy boją się rachunków za gaz
- Sama dopłata do wymiany pieca jeszcze niewiele pomoże - uważa Barbara Simon, sekretarz gminy Solec-Zdrój, która wskazuje, że mieszkańcy nie wykazują zainteresowania programami WFOŚiGW w Kielcach. Wyjaśnia, że zmieniając ogrzewanie, np. na gazowe, mieszkańcy muszą się liczyć ze wzrostem kosztów.

Piotr Siergiej z PAS dodaje:
- W każdej gminie jest taka grupa, często ludzi starszych o niskiej emeryturze, dla których te kilka tysięcy na kocioł piątej klasy to kwota zaporowa.

Zaznaczył, że obowiązkiem gminy jest dotrzeć właśnie do takich mieszkańców nie tylko pod względem wsparcia finansowego na wymianę ogrzewania, ale także pomocy praktycznej, np. przy wypełnianiu wniosku o dofinansowanie wymiany.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Byli opozycjoniści będą debatować w rocznicę porozumienia jastrzębskiego

W 46. rocznicę podpisania porozumienia jastrzębskiego w Muzeum w Gliwicach odbędzie się debata antykomunistycznych opozycjonistów. 

Czesi: "Spoglądając na JSW, zarządzający spółką węglową OKD mogą się tylko cieszyć"

Nasi południowi sąsiedzi bacznie przyglądają się sytuacji w polskich kopalniach. Dają nawet odczuć, że trochę nam współczują.

Kto naprawdę zmechanizował kopalnie? Jak polityka napisała na nowo historię śląskiego górnictwa

Nic dzisiaj o bieżącej polityce nie napiszę, bo wzajemne dogryzania mnie zmęczyły i nie posuwają naszych polskich spraw. Gdzieś tam jednak pojawiają się dwa terminy: historia i polityka historyczna. Intuicyjnie to pierwsze słowo znamy, jak się wydaje, dobrze i rozumiemy chyba tak samo. 

Europa walczy o metale krytyczne. Polska ma w ziemi prawdziwy skarb - miedź, srebro czy wolfram

Bezpieczeństwo surowcowe nie jest dziś tematem sektorowym – to fundament funkcjonowania nowoczesnej gospodarki i jeden z filarów bezpieczeństwa państwa. Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie.