Media: wiceminister Tobiszowski w Radiu Piekary

fot: Andrzej Bęben/ARC

Grzegorz Tobiszowski jest częstym gościem śląski stacji radiowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Gościem Radia Piekary, na niedługo przed rozpoczęciem się rozmów w Kompanii Węglowej, był Grzegorz Tobiszowski. Wiceminister energii nie zgodził się tezą, że jeśli przedsiębiorstwa ważnej branży mają problemy, to państwo nie może ich wspomóc.

Wiceminister uważa, podaje przykład m.in. Niemiec, że tam, gdzie pojawia się problem gospodarczy, tam państwo interweniuje.

- I pan interweniuje chce interweniować dzisiaj dwoma miliardami złotych wpompowanymi w nową Kompanię Węglową. Jakie mamy dzisiaj gwarancje, że te pieniądze sprawią, że ten nowy organizm nie podzieli losu starego za kilka lat - pytał prowadzący rozmowę Marcin Zasada.

Grzegorz Toboszowski podkreślił, że "ryzyko jest zawszeˮ. Wytłumaczył przesłanki takiego, a nie innego działania.

- Przesłanki są takie, że budujemy plan inwestycyjny na konkretne kopalnie, gdzie konkretnie mają być środki zainwestowane. I to jest kluczowe założenie, żeby środki poszły na inwestycje, a nie na przejedzenie...

 

W tym miejscu jest zapis 9-minutowej rozmowy z Grzegorzem Tobiszowskim.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej