Media: w Trybunie o Barbórkach i szczycie klimatycznym

fot: ARC

fot: ARC

Barbórka już za nami, ale do rąk naszych Czytelników w najbliższy czwartek, 6 grudnia, oddamy drugi w tym roku numer poświęcony obchodom Dnia Górnika. Tym razem zachęcamy do przeczytania relacji z uroczystości, które zorganizowano w Polskiej Grupie Górniczej, Jastrzębskiej Spółce Węglowej, Tauronie Wydobycie, Spółce Restrukturyzacji Kopalń i Węglozbycie. Byliśmy także tam, gdzie już się nie fedruje, ale górnicza tradycja jest wciąż żywa, czyli w kopalni Kazimierz-Juliusz. Wydarzeniem, która przyciąga uwagę całego świata jest szczyt klimatyczny, który trwa w Katowicach. Jemu poświęciliśmy specjalny dodatek do TG. Piszemy także o nowej odsłonie portalu netTG.pl.

Zachęcamy także do przeczytania relacji z gali wręczenia „Czarnych Diamentów”, czyli nagród przyznawanych przez przedsiębiorców zrzeszonych w Izbie Przemysłowo-Handlowej Rybnickiego Okręgu Przemysłowego. W tym roku w gronie uhonorowanych znaleźli się m.in. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski oraz Jastrzębska Spółka Węglowa.

Barbórka to także czas modlitwy m.in. o bezpieczną pracę. Z taką intencją na Jasną Górę pielgrzymowali pracownicy PGG. Górniczy stan modlił się także do św. Barbary w Knurowie w czasie mszy, którą odprawił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.

- Górny Śląsk nigdy nie szczędził miłości ojczyzny i poświęcenia. Nade wszystko nie szczędził potu i pracy. I istnień ludzkich, zwęglanych raz po raz na kopalnianych ołtarzach, co jest wyrazem patriotyzmu najwyższej próby! – mówił hierarcha w czasie nabożeństwa.

W nowym wydaniu nie zabraknie także informacji prosto z kopalń.

W ciągu kolejnych kilku miesięcy wszystkie zakłady wydobywcze należące do JSW zostaną oplecione kilkusetkilometrową siecią kabli promieniujących i światłowodów. Rozwiązanie nie tylko ułatwi przesył danych i monitorowanie warunków, ale również umożliwi stworzenie dokładnego systemu śledzenia i identyfikacji wszystkich pracowników, którzy znajdują się pod ziemią. Więcej o jego szczegółach w tekście red. Jacka Madei.

Przedstawiamy także oddział G1b z ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, który wybiera węgiel ze ściany C31 w pokładzie 415/3. Postęp sięga tam 2,8 m na zmianę, a wydobycie prowadzone jest na dwie zmiany.

Zachęcamy także do zapoznania się z danymi Agencji Rozwoju Przemysłu, która przedstawiła w liczbach obecny stan polskiego górnictwa.

Oczywiście w nowym numerze nie zabraknie działu Po szychcie. Tam opisujemy sport, który dla wielu wydaje się dziwny. Jednak po lekturze tekstu red. Kajetana Berezowskiego być może niektórzy spróbują swoich sił w curlingu.

Polecamy także zajrzeć do naszego dodatku poświęconego COP24, gdzie pokazujemy, jak polskie firmy z sektora węglowego wprowadzają innowacje i tym samym działają na rzecz ochrony środowiska.

Zapraszamy do lektury! Spotkajmy się w czwartek i każdego dnia na (nowym) portalu netTG.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.