Media: Jarosław Kaczyński o górnictwie na FB

fot: ARC

O akcji internetowego Q&A (z ang. pytania i odpowiedzi) PiS poinformowało na Twitterze i Facebooku w sobotę rano

fot: ARC

W sobotę (7 maja) przez Warszawę przeszły marsze w obronie demokracji, przeciwko tym co bronią demokracji, za Polską w Europie i z Europą z Polską. W tym czasie (od 13:00) prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński odpowiadał na pytania internautów zadawane mu za pośrednictwem Facebooka. Padło pytanie o górnictwo.

- Jaka przyszłość czeka polskie kopalnie? - zapytał Krystian Knapek.

Zapytany odpowiedział:

- Idziemy w kierunku podtrzymania ich pracy, co przy obecnych cenach jest niełatwe, ale znaleźliśmy kilka rozwiązań. Być może stosując metody traktowania np. części wydobycia jako towaru nierynkowego będziemy mogli doprowadzić do rentowności. Istnieje też kwestia instytucji gromadzących zasoby, opalania polskich domów.

O akcji internetowego Q&A (z ang. pytania i odpowiedzi) PiS poinformowało na Twitterze i Facebooku w sobotę rano. Poinformował też o tym w TVN24 także Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Od 12:00 można było zadawać pytania pod specjalnie utworzonym wydarzeniem na Facebooku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.