Media: Bałtowie chcą inwestować na polskim rynku OZE

1496928010 farma wiatrowa bystra energa

fot: Grupa Energa

Największy w Polsce magazyn energii elektrycznej zbudowany zostanie przy farmie wiatrowej w Bystrej koło Gdańska nad Zatoką Pucką

fot: Grupa Energa

Lietuvos Energija i Eesti Energia, państwowe firmy z Litwy i Estonii, chcą inwestować w Polsce. Badają polskie aktywa wiatrowe i fotowoltaiczne - informuje czwartkowy, 6 września, "Puls Biznesu".

Lietuvos Energija (LE), litewski państwowy producent energii i odpowiednik polskiej PGE, chce zbadać dwie firmy z Polski pod kątem potencjalnego przejęcia. Poinformowała o tym litewska agencja prasowa BNS, donosząc jednocześnie, że LE rozstrzygnęła przetarg na przeprowadzenie takiego badania. Wygrała go firma doradcza E&Y.

Według BNS, chodzi prawdopodobnie o farmy wiatrowe lub fotowoltaiczne. Jeśli dojdzie do transakcji, to litewska LE dołączy do grona inwestorów z państw bałtyckich, którzy rozpychają się na polskim rynku OZE. Skąd ten fenomen?

Jak podaje gazeta, zainteresowanie Polską wynika ze strategii "litewskiej PGE". Do 2020 r. grupa chce mieć w portfelu w państwach bałtyckich i w Polsce odnawialne źródła o mocy 400 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.