Maturzyści postawią na innowacyjność uczelni

Maj od kilku już lat jest miesiącem rankingów uczelni. Maturzyści wybierając dalszy kierunek kształcenia szykana podpowiedzi.

 

W podsumowaniu ubiegłorocznych wyników rekrutacji na studia, dokonanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nauki techniczne uplasowały się na równi z dyscyplinami uniwersyteckimi. Wśród najpopularniejszych kierunków znalazło budownictwo, informatyka automatyka i robotyka, inżynieria środowiska, mechanika i budowa maszyn. Oznacza to, że są dobre czasy dla Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej oraz Politechniki Wrocławskiej, które kształcąc kadr dla górnictwa mają w swojej edukacyjnej ofercie także szlagiery edukacyjne. Tegoroczni maturzyści przed podjęciem ostatecznej decyzji o wyborze uczelni czekają na największy ranking polskich szkół wyższych, który od lat przygotowuje miesięcznik edukacyjny „Perspektywy” z wspólnie z redakcja „Rzeczpospolitej”. Ma być opublikowany 13 maja br. Będzie to już jedenasta edycja tego rankingu, nieco szersza od poprzednich. Nowością jest wprowadzenie dodatkowego kryterium – INNOWACYJNOŚCI.

 

- Reguły rankingu ustala Kapituła, w której skład wchodzą przedstawiciele środowiska naukowego, biznesowego, mediów i administracji publicznej. Co roku Kapituła analizuje szczegółowo obowiązujące kryteria, pod kątem dostosowania do zmieniającej się akademickiej rzeczywistości. Rankingi można tworzyć w różnych celach, które rzutują zarówno na dobór kryteriów, jak i ich wagę procentową. Na przykład słynny Ranking Szanghajski odnosi się do pozycji uczelni w świecie naukowym, dlatego bierze pod uwagę m.in. liczbę Noblistów wśród absolwentów i pracowników uczelni oraz publikacje i cytowania – mówi Waldemar Siwiński, prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, która odpowiada za przygotowanie rankingu, w tym za zebranie i weryfikację danych.

 

Ranking „Perspektyw” i „Rzeczpospolite” jest adresowany przede wszystkim do młodzieży. maturzystów. Dlatego miał dotychczas cztery grupy wskaźników, istotnych przy podejmowaniu decyzji o wyborze uczelni. Były to kryteria takie jak: „siła naukowa” (w tym liczba publikacji, cytowań, uprawnienia do nadawania stopni naukowych, liczba doktorantów), „prestiż” (m.in. preferencje pracodawców i kadry akademickiej), „warunki studiowania” (dostęp do kadry, jak i szeroko pojęta infrastruktura oraz aktywność życia studenckiego) oraz „umiędzynarodowienie” (głównie programy studiów w językach obcych i wymianę międzynarodową).

 

- W tegorocznej edycji pojawi się nowe kryterium: „innowacyjność”, mierzące sukcesy wynalazcze polskich uczelni oraz ich udział w programach ramowych Unii Europejskiej. Kapitula rankingu uznał, że warto wiedzieć z jaką skutecznością uczelnie pozyskują środki na rozwój. Sprawdzono także starania szkół o patenty i prawa ochronne oraz środki pozyskane na badania – informuje nettg.pl Sebastian Szczęsny z Perspektywy Press.

 

W tegorocznym rankingu będą odrębne zastawienia uczelni akademickich, niepublicznych magisterskich, niepublicznych licencjackich i państwowych wyższych szkół zawodowych. Nowością mają być również podrankingi grup kierunków studiów - ekonomicznych, medycznych, humanistycznych, społecznych, przyrodniczych i biologicznych, ścisłych, technicznych i informatycznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.