Matki pojechały na wycieczkę

Dzisiaj późnym południem autobus pełen kobiet odjechał sprzed katowickiej siedziby Kompanii Węglowej SA do Szczyrku. Po raz pierwszy w 12–letniej działalności Fundacji Rodzin Górniczych upominkiem na Dzień Matki była wycieczka.

- Same żeśmy się o taki prezent upomniały, a zarząd Fundacji zgodził się spełnić nasze marznie. Chwila wytchnienia każdemu się należy, ale my nie mamy do tego za wiele okazji, ponieważ zawsze coś trzeba zrobić, załatwić, zaopiekować się dziećmi. Poprosiłam moją mamę o pomoc. Zgodziła się zastąpić mnie, zostawiłam z nią moich synów i jadę spokojnie na wycieczkę – cieszyła się Marzena Jóźwiak.

Wdowy, których mężowie zginęli w kopalniach, trzy dni będą wypoczywały w Szczyrku, Ustroniu i Wiśle. W programie wycieczki mają zwiedzanie tych beskidzkich miejscowości, grillowanie, biesiadę przy akompaniamencie góralskiej muzyki. Wyjadą kolejką na Czantorię, by podziwiać panoramę. Będą m.in. w Muzeum Koronkarstwa w Koniakowie. W niedzielę wieczorem wrócą do domów, by w poniedziałek, jak zwykle wyprawić dzieci do szkoły.

- Dotychczas na wycieczki organizowane przez Fundację jeździły tylko dzieci i młodzież. Postanowiliśmy rozpocząć nową tradycję i sprawić radość także ich mamom. Nie znaczy to, że nasi najmłodsi podopieczni na tym coś stracą. W przyszłym tygodniu będzie dla ich wycieczka z okazji Dnia Dziecka na Jurę Krakowsko-Częstochowską – zapewnił nttg.pl Bogdan Ćwięk, prezes Fundacji Rodzin Górniczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.