Maszyny: jest żółty i drąży chodniki

fot: ARC

"Chińskie" kombajny, pracujące w kopalniach Wesoła i Wieczorek, produkowane są w Polsce przez firmę Trans-Jan

fot: ARC

O chińskich kombajnach w polskim górnictwie głośno było już ponad rok temu. Dziś już wiadomo, że dwa z nich fedrują w kopalniach KHW - Wesołej i Wieczorku. Czy jednak pomalowane na żółto maszyny rzeczywiście zasługują na miano chińskich? To wcale nie jest do końca przesądzone.

Kto jest producentem kombajnu chodnikowego o symbolach EBZ-132-TJ? Dokumentacja o żadnych Chinach nie wspomina nawet słowem, bo też wyprodukowała go firma Tras-Jan z Katowic.

- Ma zastosowanie w górnictwie węglowym i tunelowym do urabiania chodników o większych przekrojach - zachwala Kamil Brajlich, prokurent spółki Trans-Jan.

Dlaczego do maszyny przylgnęła etykieta "chińskiego kombajnu"?

- Po prostu, jakiś czas temu rozeznawaliśmy chiński rynek, poszukując silnego kooperanta, i w końcu znaleźliśmy. Jest to doprawdy ogromna firma. W efekcie powstał kombajn chodnikowy, będący owocem polskiej i chińskiej myśli technicznej, dostosowany w pełni do wymogów stawianych przez konkretne polskie kopalnie - wyjaśnia w szczegółach Brajlich.

Chińska jest z pewnością konstrukcja nośna maszyny, poza tym naszpikowano ją częściami wyprodukowanymi w różnych krajach świata, m.in. we Włoszech i USA. Na razie opracowano i wdrożono do produkcji trzy wersje: 132, 160 i 200.

- Są proste w konstrukcji i łatwe do montażu. Wersja EBZ-132-TJ waży 34 t 160 - 41,5 t, a 200 jest najcięższa, ma 65 t. Do każdej opracowano instrukcję w języku polskim, wyświetlaną na monitorze operatora - zastrzega prokurent spółki Trans-Jan.

Wszystkie maszyny posiadają niezbędne certyfikaty i dopuszczenia, lecz zdaniem specjalistów jest jeszcze za wcześnie, aby móc ocenić ich funkcjonalność. W kopalni Wesoła EBZ-160-TJ pracuje od 27 sierpnia, w Wieczorku wersja 132 niespełna od dwóch tygodni. Czy rzeczywiście kombajny były niezbędne obu kopalniom?

Mirosław Jerużalski, kierownik Działu Energomechanicznego w Wieczorku, tłumaczy, że firma Trans-Jan, wyłoniona na podstawie przepisów o zamówieniach publicznych, zobowiązała się do wykonania konkretnych robót. Kombajn zaś jest jednym z narzędzi, które cel ten mają urzeczywistnić.

- To są nasze kombajny, nie zostały ani sprzedane, ani wydzierżawione. Na rynku wybór maszyn jest raczej niewielki, postanowiliśmy więc zaopatrzyć się we własny sprzęt. Dziś liczy się postęp. On gwarantuje utrzymanie kontraktów. Wzięliśmy na siebie całą odpowiedzialność i ryzyko za roboty i ich terminowe wykonanie. Załogę przeszkoliliśmy jak trzeba - zapewnia Kamil Brajlich.

Przyznaje, że na żadne testy ani w warunkach powierzchni, ani dołu nie było czasu. Maszynę od razu wprowadzono do ruchu.

- Poligonem doświadczalnym są obie kopalnie. Jesteśmy przekonani, że robota dobrze pójdzie - dodaje.

Na razie wiadomo tylko tyle, że "chiński" kombajn w ciągu miesiąca swej pracy w Wesołej nie zepsuł się ani razu. Bez zarzutu pracuje również drugi egzemplarz w Wieczorku.

- U nas wszystko idzie zgodnie z planem - przytakuje Jerużalski.

Mamy więc na rynku nowego producenta maszyn górniczych. Lecz konkurencja, choć z pewnością nie śpi, na razie niewiele sobie z tego faktu robi.
Zdaniem Józefa Wolskiego, prezesa zarządu Kopeksu, spółki węglowe powinny postawić na jakość, a więc na sprawdzone maszyny. Przekonuje, że cena nie powinna być głównym kryterium zakupu urządzeń górniczych.

Jak bardzo "żółty kombajn" bije cenowo światową produkcję? Tego w spółce Trans-Jan nie chcą zdradzić.

- O pieniądzach dyskutować nie będziemy, bo to nasza sprawa. Poczekamy na efekty, wówczas będą konkretne argumenty do dyskusji - deklarują.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.