Maszyna „Eickhoff” zostanie pokazana w „Bogdance”

Jak poinformował portal nettg.pl Tadeusz Kmiecik, prezes polskiego oddziału niemieckiej spółki „Eickhoff”, 24 czerwca jego firma zaprezentuje swój najnowszy produkt w „Bogdance”. Będzie to kombajn ładujący SL300N w wersji bezobsługowej.

Zanim jednak zostanie on pokazany władzom LW „Bogdanka”, obejrzą go szefowie czeskiego koncernu górniczego „OKD”. O szczegółach pierwszej prezentacji opowiada nam prezes Kmiecik. - To „Bogdanka” była inicjatorem tego, byśmy przedstawili im swoją ofertę. Do warunków panujących w „Bogdance”, gdzie są niskie ściany o dużym wybiegu, musi być kombajn bezobsługowy.

Gdyby operator musiał się nim zajmować, to musiałby przy nim chodzić na czworakach. Nikt nie musi nim sterować, jego pierwszy przejazd przez ścianę to automatyzm. Kombajn sam zapamiętuje dane, potem ewentualnie robi korektę. Komputer po prostu sam się uczy, człowiek nie jest przy nim w zasadzie potrzebny. To, że zaprezentujemy naszą ofertę „Bogdance” nie znaczy, że od razu kombajn zostanie kupiony. Po prezentacji mamy nadzieję na poważne negocjacje – zaznacza prezes Kmiecik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.