Martwym ku pamięci, żywym ku przestrodze

fot: Krystian Krawczyk

Cmentarzu Ofiar Gór w Karkonoszach tworzy go niespełna 2,5 m krzyż oraz 30 tablic oddających hołd tym, „co żyli w górach, pozostali w górach”

fot: Krystian Krawczyk

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

Góry to najpiękniejsze miejsce na grób – tak uważał George Herbert Leigh Mallory, wybitny himalaista, uczestnik wszystkich trzech brytyjskich wypraw na Mount Everest w latach 1921-1924.

Podczas trzeciej, 8 czerwca 1924 r., George Mallory z partnerem Andrew Irvine’em podjęli próbę zdobycia szczytu Czomolungmy z Przełęczy Północnej na 7020 m. Nie wrócili do bazy. 75 lat później zamarznięte ciało Mallory’ego odnaleźli członkowie specjalnej ekspedycji na wysokości 8230 m na północnym zboczu najwyższej góry świata.

Cztery lata wcześniej wnuk Mallory’ego, George Mallory II wszedł na szczyt Mount Everestu.

Również jedna z najwybitniejszych światowych himalaistek Wanda Rutkiewicz mówiła, że nie miałaby nic przeciwko śmierci w górach. Była trzecią kobietą na świecie i pierwszą Europejką, która zdobyła Mount Everest i K2. W górach została na zawsze w maju 1992 r. w trakcie ataku szczytowego na Kanczendzongę.

Jej ciała nie odnaleziono.

Takim wybitnym himalaistom, ale i zwykłym miłośnikom górskiej wędrówki, których śmierć spotkała w czasie przemierzania szlaków, są poświęcone symboliczne cmentarze ofiar gór. Znajdziemy je we wszystkich regionach świata – w Alpach, Andach, Karakorum, na Kaukazie, no i oczywiście w Tatrach. W tych najbliższych nam górach najwięcej takich miejsc jest na Słowacji. Najbardziej znanym i największym jest Tatrzański Cmentarz Symboliczny na zachodnich stokach Osterwy, nieopodal szlaku na Rysy. Odwiedzający to miejsce zadumy przeczytają sentencję: „Mŕtvym na pamiatku, živým pre výstrahu”, czyli „Martwym ku pamięci, żywym ku przestrodze”.

To samo motto napotkamy na Cmentarzu Ofiar Gór w Karkonoszach zlokalizowanym na skalnym występie w ścianie Kotła Łomniczki. Tworzy go niespełna 2,5 m krzyż oraz 30 tablic oddających hołd tym, „co żyli w górach, pozostali w górach”. Otwarty został 10 sierpnia 1986 r. w czasie dorocznego Święta Przewodników.

Drugim w Polsce miejscem upamiętniającym ludzi gór jest położone między Gołym Wierchem a Gęsią Szyją w Tatrach Wysokich sanktuarium Matki Boskiej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach.

Również słowa o pamięci i przestrodze towarzyszą turystom, którzy zabłądzą na Symbolický cintorín v Malej Fatre nieopodal dolnej stacji kolejki gondolowej Vrátna-Chleb. Otwarty został w lipcu 1998 r. za sprawą słowackiej Horskiej Záchrannej Služby. W tym czasie na słupach palisady znajdowały się 52 tabliczki, upamiętniające ofiary pasma Małej Fatry z lat 1957-1997 i tablica z nazwiskami 14 ofiar powodzi w miejscowości Štefanová, którzy zginęli w 1848 r. Z każdym rokiem tabliczek przybywa.

Jest wśrod nich przypominająca o śmierci katowiczan – ojca i 8-letniej córki. Zginęli porażeni piorunem na Wielkim Rozsutcu. Syn przeżył.

Góry są piękne, ale bywają brutalne. Nie zawsze udaje się z nich wrócić. Bywa, że szukając piękna, znajduje się śmierć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.