Chodzi o środki unijne przypadające na region śląski.
Wzorowane na dotychczasowych rozwiązaniach brytyjskich Programy Rozwoju Subregionów (PRS) są w woj. śląskim ważnym instrumentem wdrażania Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO), bo wraz z projektami kluczowymi przeznaczono na nie ok. 40 proc. całej jego wartości.
Tworząc programy subregionalne zarząd województwa chciał, by to samorządowcy w poszczególnych częściach regionu mogli w części sami zdecydować, na co wydać unijne pieniądze, bez konkursów. Teraz marszałek chciałby zdyscyplinować samorządy, aby dotrzymywały zadeklarowanych harmonogramów inwestycji.
- Po unijne dotacje trzeba sięgać szybko i sprawnie, szczególnie jeśli to dotyczy dużych projektów infrastrukturalnych, których realizacja trwa kilka lat. Z tego względu nie mogę przystać na pojawiające się prośby o przesunięcia w harmonogramach realizacji inwestycji - wyjaśnił w piątek marszałek Śmigielski.
W ramach PRS samorządy lokalne zgłosiły gotowość realizacji 261 projektów, wyłonionych w procedurze pozakonkursowej. Podpisanie umowy na ich dofinansowanie wymaga złożenia pełnej dokumentacji i pozytywnej oceny ekspertów. Dotychczas złożono 92, a do dofinansowania wybrano 75 projektów.
W sumie - według RPO - subregion północny woj. śląskiego, czyli ziemia częstochowska, otrzyma w ramach własnego programu 47,79 mln euro, subregion centralny - 107,41 mln euro, subregion południowy (Podbeskidzie) - 38,71 mln euro, a subregion zachodni (m.in. ziemia rybnicka) - 58,57 mln euro. Do podziału między wszystkie subregiony województwa w RPO przewidziano kwotę 252,48 mln euro.
Według danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, po pierwszym półroczu 2009 r. Śląskie jest w pierwszej szóstce regionów pod względem tempa wydawania unijnych środków w ramach RPO. Najlepiej wypadła Wielkopolska, która wydała ponad 251 mln zł. W woj. śląskim wydano ok. 47,1 mln zł, ale plan na półrocze przewidywał zaledwie 16,9 mln zł. Dotychczas podpisano 290 umów na łączną kwotę prawie 608 mln zł.
- Ten dobry wynik osiągnęliśmy, ponieważ wprowadziliśmy uproszczenia w wydatkowaniu środków unijnych, które sprowadzają się m.in. do zmniejszenia ilości niezbędnych dokumentów i odpowiadających beneficjentom terminów ich składania - uważa marszałek Bogusław Śmigielski.
Przy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
W środę weszły w życie przepisy, dzięki którym przy rejestracji używanego auta nie trzeba już zdejmować tablic rejestracyjnych, po to, by pokazać je w urzędzie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zamiast tego, od tej pory wystarczy złożyć oświadczenie o tym, że tablice są w dobrym stanie.