Marsz na dwie nogi i cztery łapy

fot: ARC

W ostatnim marszu WGB w jurajskich skałkach udział wzięło ponad 100 osób i 60 psów

fot: ARC

Narzekasz na brak ruchu? Masz psa? Jeśli tak, to ruszaj wraz z nim na marszobieg. Marcin Skrabania, górnik z kopalni Knurów-Szczygłowice, opowiedział nam, w czym rzecz.

Dogtracking to nic innego, jak marszobieg na orientację. Jego uczestnicy pokonują trasę razem ze swoimi psami. Ta ciekawa i mało jeszcze znana w Polsce dyscyplina przeznaczona jest dla osób lubiących aktywnie spędzać czas. Klasyczny dogtracking polega na pokonywaniu określonego odcinka drogi lub szlaku z mapą i gromadzeniu na swoim koncie punktów.

- My, członkowie społeczności WGB - czyli W Górę Bulle, propagujemy raczej rodzinną rekreację. Spotykamy się w dużej grupie i po prostu wędrujemy z naszymi psami. Przy okazji uczymy się rozpoznawać różne ich zachowania i reakcje. Każdy psiak po ukończeniu marszu otrzymuje medal - opowiada twórca społeczności WGB.

Dogtracking kieruje się określonymi zasadami. Psy ubrane są w charakterystyczne szelki, przypięte elastyczną linką do pasów swych przewodników. Buldogi i jamniki, z racji ograniczeń spowodowanych anatomią, nie powinny brać udział w tego rodzaju marszach. Pozostałe rasy - jak najbardziej. Doskonale spisują się za to teriery typu "bull", często mylnie określane mianem groźnych.

- Nasze marsze służą również łagodzeniu wizerunku tej rasy. Pragniemy udowodnić, że są to w gruncie rzeczy bardzo rodzinne psy. Należy po prostu z nimi pracować, dobrze je ułożyć. To wszystko - zapewnia Marcin Skrabania.

Sam mieszka pod jednym dachem z dwoma - jak mawia - wspaniałymi psami amstafem i bullterierem. Każdego dnia zabiera je na długie spacery.

- Ruch jest dla każdego psa bardzo istotny. Ich właściciele często o tym zapominają. Tymczasem zbyt mała liczba spacerów może odbić się negatywnie na zdrowiu i psychice pupila. Nadwaga i związane z nią obciążenie stawów oraz więzadeł to właśnie efekty ograniczania ruchu czworonogom - ostrzega.

Pierwsi amatorzy marszów typu dogtracking z całego niemal Śląska zaczęli spotykać się pod wodzą Marcina Skrabani ponad rok temu. Z początku było to pięć, sześć osób. Z każdym tygodniem ich liczba rosła. W ostatnim, jesiennym marszu, zorganizowanym w jurajskich skałkach, wzięło już udział ponad 100 osób i 60 psów.

- Wzbudzaliśmy na szlaku ogromne zainteresowanie mijających nas turystów - śmieje się Marcin, podkreślając, że inicjatywa W Górę Bulle to nie tylko spacery, ale także pomoc przy adopcjach zwierząt oraz prelekcje w szkołach, dotyczące bezpiecznego kontaktu z psami i relacjom człowiek - zwierzę.

W styczniu 2016 r. WGB będzie pilnować bezpieczeństwa najmłodszych wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Zabytkowa Kopalnia Węgla Jawiszowice czeka na turystów!

Fundacja Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau w Brzeszczach, która ma pod opieką Zabytkową Kopalnię Węgla Jawiszowice, w lipcu udostępniła ją do zwiedzania także turystom indywidualnym. Pierwsze wycieczki już się odbyły, można się zapisywać na sierpniowe terminy.

Bielszowice bez kopalni. Korski: Łatwo nie będzie

Kopalnia Bielszowice po przeszło sześciu pokoleniach zakończyła wydobycie. Celowo piszę o pokoleniach, bo każda kopalnia to ludzie. Często wiele pokoleń w wielu rodzinach. Byli też tacy, dla których Bielszowice były tylko epizodem w życiu. A dla dzielnicy Rudy Śląskiej, czyli Bielszowic, zakończyła się pewna epoka. 

Moc Dętych 2026 - dali czadu i w Sztolni Luiza zrobiło się jeszcze goręcej

36 stopni w cieniu? Dla górniczych orkiestr dętych to żadna przeszkoda! Miniony weekend w Strefie Carnall Sztolni Królowa Luiza był jeszcze gorętszy niż pogoda za oknem. Śląsk udowodnił, że ma potężną, muzyczną Moc Dętych 2026 - Współczesne brzmienie Orkiestr Górniczych.

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta”

Trwają przygotowania do premiery spektaklu „Huta” (tytuł roboczy). Teatr Zagłębia i Pałac Kultury Zagłębia rozpoczynają wspólną pracę nad koprodukcją z okazji 110-lecia Dąbrowy Górniczej.