Markowski: Zima pokazała braki polskiego węgla opałowego. Palimy droższym z Kolumbii

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jerzy Markowski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Rosnące zapotrzebowanie na energię i rosnące koszty surowców energetycznych przekładają się coraz silniej, przy ograniczaniu produkcji z dotychczasowych źródeł konwencjonalnych, na wzrost ryzyka ubóstwa energetycznego w Polsce - ocenił w środę ekspert górniczy Jerzy Markowski.

Jak powiedział Markowski, w latach 1995-1997 były wiceminister przemysłu a potem gospodarki, w środowej rozmowie na antenie Radia Piekary, obecne zimowe warunki znów pokazują niedostatek w Polsce węgla na potrzeby opałowe. Zaznaczył, że polski rynek na węgiel opałowy, czyli węgiel gruby, nadal wynosi ok. 8 mln ton, podczas gdy zdolność polskiego górnictwa pod tym kątem, ze względu na stosowaną technologię urabiania, wynosi 1,5-2 mln ton.

“Skutek jest taki, że palimy węglem z Kolumbii i - nazwijmy to - z Kazachstanu. A przy okazji, co widać na składach opałowych, palimy węglem o prawie 100 proc. droższym, niż było to rok temu, a może nawet jeszcze trzy miesiące temu“ - wskazał.

Podkreślił, że coraz bardziej przekłada się to na zjawisko ubóstwa energetycznego w społeczeństwie: coraz więcej ludzi nie będzie stać na kupienie takiej ilości nośników ciepła, aby zaspokoić potrzeby. Wyliczył, że przeciętna rodzina korzystająca z węgla do celów grzewczych potrzebuje go 4-6 ton na sezon. Przy cenie ponad 2 tys. zł za tonę oznacza to koszt rzędu 12 tys. zł. “Nie będzie taniej“ - zastrzegł b. wiceminister gospodarki.

Uściślił, że ubóstwo energetyczne może występować z dwóch powodów: albo społeczeństwa nie będzie stać na kupno wystarczających ilości energii lub opału, albo gospodarka nie będzie w stanie wyprodukować wystarczających ilości energii dla potrzeb społecznych i gospodarczych.

“Jesteśmy na drodze i do jednego i do drugiego“ - uznał Markowski. Przytoczył dane z piątku, 9 stycznia 2026 r., gdy Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) o godz. 11.45 zanotowały rekordowe zapotrzebowanie krajowego systemu elektroenergetycznego na moc: 29,2 GW brutto. Zastrzegł, że tylko niewielką część tego zapotrzebowania mogły zapewnić wówczas źródła odnawialne (ok. 5,4 GW).

“To jest kierunek, niestety, na ubóstwo energetyczne z punktu widzenia niezdolności do wyprodukowania energii“ - uznał. Dodał, że zjawisko to było jeszcze słabo odczuwalne w ub. roku i podobnie będzie w 2026 r., jednak już w 2027 r. będzie trudniej, wobec ograniczania pracy kopalń węgla brunatnego, z którego produkowanych jest obecnie ok. 15-20 proc. energii.

Zwrócił przy tym uwagę, że udział kosztu paliw energetycznych, a zwłaszcza węgla kamiennego i brunatnego, w koszcie produkcji energii to ok. 20 proc., a reszta to inne opłaty: od przesyłu po podatki. “To zadanie dla ludzi, którzy kreują politykę energetyczną państwa i muszą zadbać o to, żeby ten podstawowy towar cywilizacyjny był dostępny. Ludzi to ma nie obchodzić, ludziom ma się dostarczyć ciepło i światło“ - skonkludował.

Ekspert podał też w środę szacunki, zgodnie z którymi import węgla do Polski w ub. roku wyniósł 8-9 mln to, co oznacza jedną czwartą krajowego wydobycia - przy wciąż zalegających na kopalnianych zwałach ok. 6 mln ton (głównie miałów dla energetyki). “To jest ten dylemat polskiego górnictwa“ - podkreślił Markowski.

Informując w poniedziałek o rekordowym zapotrzebowaniu krajowego systemu elektroenergetycznego na moc 9 stycznia br., PSE zaznaczyły, że nie przewidują wystąpienia problemów z bilansowaniem systemu elektroenergetycznego w najbliższym czasie. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa podsumuje kolejny rok działalności

8 czerwca 2026 roku w siedzibie Grupy Kapitałowej FASING S.A. odbędzie się Walne Zgromadzenie Przedstawicieli Członków Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej. Spotkanie będzie okazją do podsumowania kolejnego roku działalności Izby, omówienia najważniejszych działań podejmowanych na rzecz zarówno producentów węgla, jaki i firm oraz instytucji działających w otoczeniu branży górniczej.

„Górnicy rzewnie płakali na kolędzie”. Poruszające słowa proboszcza z Bielszowic przed zamknięciem kopalni

Już 30 czerwca ruch Bielszowice KWK Ruda w Rudzie Śląskiej oficjalnie zakończy wydobycie, co dla lokalnej społeczności oznacza niewątpliwie koniec pewnej epoki. O łzach górników podczas kolędy, strachu małych przedsiębiorców o przetrwanie oraz pożegnalnej mszy świętej rozmawiamy z ks. Mariuszem Obałką, proboszczem bielszowickiej parafii.

W wypadkach śmiertelnych w 2025 r. najwięcej poszkodowanych było w górnictwie

Okręgowy Inspektorat Pracy udostępnił nam sprawozdanie z działalności za 2025 r.

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".