Mariusz Handzlik - z Bielska-Białej do dyplomacji RP

Handzlik mariusz prezydent pl

fot: Kancelaria Prezydenta RP

Mariusz Handzlik (1965-2010), pochodzący z Bielska-Białej dyplomata, minister w Kancelarii Prezydenta RP

fot: Kancelaria Prezydenta RP

Jedną z ofiar katastrofy rządowego samolotu jest Mariusz Handzlik, który urodził się w 1965 roku w Bielsku-Białej. Dyplomata, polityk, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego od października 2008 roku.

Od 1992 pracował jako doradca premiera do spraw polityki zagranicznej. Potem był pierwszym sekretarzem i radcą do spraw polityczno-wojskowych w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Od 2000 roku pełnił funkcję dyrektora Departamentu Polityki Eksportowej, a od 2001 roku - wicedyrektora w Departamencie Polityki Bezpieczeństwa MSZ. Następnie był ambasadorem tytularnym i przewodniczącym Reżimu Kontrolnego Technologii Rakietowych w Paryżu. W latach 2004-2005 był radcą-ministrem w Stałym Przedstawicielstwie RP przy Narodach Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Rodzina Mariusza Handzlika, który studiował na KUL w Lublinie, do dziś mieszka w Bielsku-Białej. Handzlik był znanym kibicem klubu TS "Podbeskidzie", przyjaźnił się z wieloma samorządowcami regionu: z Podbeskidzia, Żywiecczyzny i Ślaska Cieszyńskiego. Wspominają: "To był nasz człowiek w Kancelarii Prezydenta". To jego zasługą było to, że prezydent Lech Kaczyński odwiedzał ten region, goszcząc m.in. w rezydencji na Zadnim Groniu.

Mariusz Handzlik pozostawił żonę i osierocił trójkę dzieci.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.