Marian Zmarzły: Musimy poczekać aż nowe źródła energii będą stabilne i zastąpią węgiel brunatny oraz kamienny

Wiceminister energii Marian Zmarzły wziął udział w konferencji „Energia, środowisko, eksploatacja kopalin – zarządzanie i zrównoważony rozwój”. Podczas niej mówił o transformacji sektora energetycznego.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Marian Zmarzły, wiceminister energii

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wiceminister energii Marian Zmarzły wziął udział w konferencji „Energia, środowisko, eksploatacja kopalin – zarządzanie i zrównoważony rozwój”. Podczas niej mówił o transformacji sektora energetycznego.

W trakcie wydarzenia wiceminister wygłosił referat, podczas którego podkreślił działania Ministerstwa Energii dotyczące nowoczesnych technologii w sektorze energetycznym.

- Zwróciłem także uwagę, że musimy poczekać aż nowe źródła energii będą stabilne i zastąpią węgiel brunatny oraz kamienny. Jeśli chcemy bezpiecznie przejść transformację musimy robić wszystko, aby nowe pokolenia chciały zostać na Śląsku i pracowały w regionie - napisał wiceminister Zmarzły w mediach społecznościowych. - Powinniśmy wykonywać systematycznie test bezpieczeństwa dla naszej gospodarki, dla naszego państwa. W oparciu o jego wyniki powinniśmy podejmować decyzje dotyczące transformacji sektora energetycznego.

Konferencja jest forum wymiany doświadczeń dotyczącym możliwości rozwoju energetyki i górnictwa oraz ich zdolność harmonijnego wtopienia się w życie lokalnych społeczności.

10. jubileuszowa międzynarodowa konferencja odbywa się w Rybniku, jej organizatorami są filia Politechniki Śląskiej w Rybniku oraz Stowarzyszenia Wychowanków Politechniki Śląskiej Oddział CKI Rybnik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.