Marian Majcher: Dbamy o nasze otoczenie

Majcher ARC

fot: ARC

Po trzech miesiącach od czasu, gdy Marian Majcher został powołany na stanowisko prezesa zarządu CTL „Maczki-Bór”, w firmie wdrażany jest Program Odpowiedzialności Ekologicznej

fot: ARC

Rozmowa  z Marianem Majcherem, prezesem zarządu i dyrektorem  generalnym CTL „Maczki-Bór” SA.


Jest Pan odpowiedzialnym prezesem...


To pytanie, czy stwierdzenie?


Stwierdzenie, bo po trzech miesiącach od czasu, gdy został Pan powołany na stanowisko prezesa zarządu CTL „Maczki-Bór”, w firmie wdrażany jest Program Odpowiedzialności Ekologicznej. To coś nowego, jeśli chodzi o Pana firmę i w zasadzie cały przemysł wydobywczy.


Zgadza się, ale uważam, że to najwyższy czas, by zwrócić większą uwagę na równoważenie skutków oddziaływania przedsiębiorstwa na otoczenie i środowisko. Bo czy można być profesjonalistą, nie biorąc odpowiedzialności za otoczenie, albo czy można być naprawdę odpowiedzialnym partnerem dla społeczności lokalnej bez standardów współpracy wyróżniających profesjonalne zarządzanie firmą? Moim zdaniem nie, dlatego nasz program zbudowaliśmy w oparciu o trzy najistotniejsze dla nas i naszych interesariuszy obszary: edukację dla dialogu, firmę odpowiedzialną i profesjonalną oraz firmę oszczędną.


To wszystko ładnie brzmi, ale czy mógłbym prosić o przykłady konkretnych działań?


W roku 2010 po raz drugi przeprowadziliśmy akcję wymiany piasku w placówkach oświatowych. Łącznie na odbudowę kilkudziesięciu piaskownic, bieżni i boisk przekazaliśmy już ponad 700 ton piasku, wspierając tym samym wychowanie dzieci i młodzieży w bezpiecznym środowisku. Wspieramy młodzieżowe inicjatywy sportowe, współpracując z Hokejowym Klubem Sportowym Zagłębie Sosnowiec, Klubem Piłkarskim Niwka Sosnowiec, Młodzieżowym Koszykarskim Klubem Sportowym „Zagłębie”, Uczniowskim Klubem Sportowym „Koliber”, Kolejowym Klubem Sportowym Czarni Sosnowiec czy sosnowieckim Zespołem Tańca Cheerleaders „Skandal”. Bardzo istotny jest dla nas także dialog z lokalną społecznością. Prowadzimy go m.in. poprzez spotkania z mieszkańcami otaczających naszą firmę dzielnic. Naszymi partnerami w tym działaniu są radni Rady Miejskiej oraz Rada Dzielnicy Południe.


A najbliższe plany?


W tym roku po raz czwarty organizujemy konferencję z cyklu „Odzysk i zagospodarowanie odpadów na przykładzie rozwiązań CTL Maczki-Bór”. Każdego roku uczestniczy w niej ponad 100 zaproszonych gości i kilkunastu prelegentów reprezentujących najważniejsze w kraju branżowe instytucje naukowe. Realizujemy także projekt, który w ciągu najbliższych miesięcy umożliwi pełną segregację surowców wtórnych w naszej firmie. Ponadto, wraz z partnerami społecznymi, przygotowujemy się do budowy placów zabaw w dzielnicach objętych Programem Odpowiedzialności Ekologicznej. Cały czas realizujemy także działania, których celem jest zmniejszenie naszego oddziaływania na środowisko, m.in. poprzez oszczędność mediów i prace modernizacyjne naszej infrastruktury.


Jaki dajecie sobie czas na realizację całego programu?


Nasze działania zaplanowaliśmy na trzy lata.
 


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.