Marek Śpiewla: Talent to dar od Boga

Pan Bóg po to obdarzył człowieka talentami, aby je wykorzystywał, a rozmaitość materiałów jest po to, aby dobrze ludziom służyły – uważa Marek Śpiewla, 51-letni lider Pracowni Artystycznej „Orso” w Knurowie.

Swoje rodzinne powinowactwa wywodzi od rodu Zawiszy Czarnego. Artystyczną „iskrę” przypisuje natomiast swojej matce. – Mama była osobą nadzwyczaj utalentowaną. Przed kilkudziesięciu laty – jakkolwiek by to niewiarygodnie brzmiałoby – w sprzedaży nie było kartek, jakie zwyczajowo rozsyłało się przed świętami po rodzinie. Siadała więc i malowała je ręcznie, wciągając w te dziełka mnie i trójkę braci. Myślę więc, że tą „iskrą” zostałem obdarowany genetycznie – zwierza się Śpiewla.

Rzemieślnik? Artysta? Marek Śpiewla nie podejmuje się precyzyjnego rozgraniczenia między obiema rolami. – Zanim Tom Jones i Jimi Hendrix zostali wielcy, śpiewali na dworcach. Pablo Picasso, zanim stał się sztandarem kubizmu, zajmował się wytwarzaniem ceramicznych kubków – śmieje się z jałowości tego rodzaju rozgraniczeń.

Dla Marka Śpiewli tym „dworcem” była nauka blacharstwa samochodowego, później zaoczny ogólniak, a następnie 16 lat etatu w kopalniach „Knurów” i „Szczygłowice”. – Tak naprawdę po obu kopalniach plątałem się jako artysta. Moją rolą było wtedy sporządzanie okolicznościowych gadżetów na państwowe święta, Barbórki, karczmy piwne... Z biegiem czasu nawet związkowi liderzy naciskali na dyrektora, żeby wyszturchać mnie z roboty – wspomina.

Śpiewla założył więc własną pracownię, która dziś skupia kilkanaście rodzinnych warsztatów artystycznych. – Stanowimy specyficzny, rodzinny klan. Siostra żony specjalizuje się w wyrobach ze skóry. Szwagier upodobał sobie rekwizyty z metalu. Ja i córka – absolwentka krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych – profesjonalnie zajmujemy się rzeźbą – wyjaśnia knurowski artysta.

W mniej więcej jednej trzeciej klientami pracowni są górnicze firmy. Na ogół zamawiają rzeźby w drewnie, w węglu, ale też witraże i całościowe wystroje wnętrz. Drugim ważnym kontrahentem na liście zamawiających jest kościół. – Jedną z takich propozycji, nad którą akurat się głowię, jest przygotowanie wnętrz kościoła, budowanego w... Republice Togo – napomyka.

Śpiewla nieprzypadkowo unika rozważań o nieuchwytnej granicy między dobrym rzemiosłem i sztuką. Przekonuje jednak, że odrzuciłby zamówienie na odlew gipsowego krasnala lub jelenia do przydomowego ogródka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

W kopalni będzie akcja poszukiwawcza kombajnu ścianowego

W zabrzańskiej kopalni szykuje się sensacja! Już w poniedziałek 15 czerwca w podziemiach kopalni Guido zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową. Jej celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300.

A po szychcie na motocykl. Oto górnicza załoga

Grupa 30 pracowników Zakładu Górniczego Janina, których łączy zamiłowanie do motocykli, uczestniczyła w kolejnym integracyjnym wyjeździe. Tym razem bazą był Karpacz Górny.

Wkrótce festiwal Kierunek GZM. Weź udział w mikrowyprawach po Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

Przejście przez Wrota Piekieł, kajakowa wyprawa o zachodzie słońca, przejażdżka kultowym „ogórkiem”, zwiedzanie podziemnych schronów i średniowiecznych zamków czy retro potańcówka – to tylko część atrakcji, które przygotowano dla uczestników kolejnej edycji festiwalu Kierunek GZM, który odbędzie się w dniach 26-28 czerwca 2026 r.