Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 397.94 USD (-2.98%)

Srebro

65.92 USD (-4.38%)

Ropa naftowa

106.44 USD (-0.23%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+0.43%)

Miedź

5.26 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 397.94 USD (-2.98%)

Srebro

65.92 USD (-4.38%)

Ropa naftowa

106.44 USD (-0.23%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+0.43%)

Miedź

5.26 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Marek Pohl: Hokeista po szychcie

Pohl ARC

fot: ARC

– Cały czas pracuję na rano. Spróbowałem kiedyś nocki, ale to była mordęga - mówi Marek Pohl

fot: ARC

Gdy coś sknoci na lodowisku, nie ma potem życia w kopalni. – Zamień lepiej kij hokejowy na łopatę! – dowcipkują koledzy, gdy Marek Pohl zjedzie na ranną zmianę do oddziału elektrycznego KWK „Wieczorek”.

– Ale to tylko żarciki, którymi się zbytnio nie przejmuję. Podobnie jest na lodowisku. Mam tam swoich fanów z kopalni, oni siedzą zawsze w tym samym miejscu i jak coś mi nie wychodzi, to słyszę ich okrzyki. Potrafią człowiekowi dołożyć, ale również pomóc głośnym dopingiem – przyznaje Marek, który w środowisku górniczym nie funkcjonuje inaczej jak „Ernest” (to od słynnego piłkarza Górnika Zabrze Ernesta Pohla).

Jest jednym z nich

Na ogół górnicy są mu życzliwi, bo wiedzą, że jest jednym z nich. Na lodowisku „Jantor”, gdzie swoje mecze ligowe rozgrywa Naprzód Janów, nikt z kibiców nie wysyła go za karę do kopalni, bo on pracuje w niej już od 6 lat. Jak na wyczynowego sportowca nie jest młodzieniaszkiem, Ma 39 lat i z powodzeniem łączy pracę elektryka dołowego z grą w hokejowej ekstraklasie.

30-krotny reprezentant Polski i 2-krotny mistrz kraju wychował się w Katowicach-Janowie w rodzinie górniczej. Gdy ojciec odchodził z „Wieczorka” na emeryturę, jego miejsce w kopalni zajął syn. Zanim jednak doszło do przekazania pokoleniowej „pałeczki”, ojciec dokładnie go poinstruował. – Ty nie możesz, tak jak ja, być ślusarzem. Zostań elektrykiem, to mniej się napracujesz.

3 miesiące w przewozie

No i Marek skończył zawodówkę górniczą, zdobywając papiery elektryka. W wieku 18 lat przez 3 miesiące pracował w kopalni w przewozie. Pierwsza przygoda z „Wieczorkiem” nie trwała więc długo.

– Gdy Krzysztof Kulawik, trener Naprzodu, włączył mnie do kadry pierwszej drużyny, przestałem zjeżdżać na dół i na wiele lat zostałem zawodowym hokeistą – opowiada Pohl. – W 2004 roku wróciłem do Janowa, gdzie reaktywowano nowy klub. Wiadomo było, że z hokeja ciężko będzie utrzymać rodzinę. Postawiłem na kopalnię i z nią związałem swoją przyszłość zawodową. Najważniejsze, że mam konkretny fach w ręku. Skończyłem wieczorowo technikum górnicze i mam dyplom technika-elektromontera górnictwa podziemnego. Tak jak na lodowisku, tak również w kopalni cały czas muszę się rozwijać. Chodzę na kursy automatyki, by być na bieżąco z obsługą taśmociągów, gdyby przyszło mi awarię usuwać. Dokształcam się także w prądach błądzących i znajomości transformatorów.

Zapuścił korzenie

Na kopalni i w klubie o „Erneście” mają jak najlepsze zdanie. – Cichy, pracowity, zawsze można na niego liczyć – to pierwsze z brzegu opinie o elektryku z „Wieczorka”, który przed szóstą rano zakłada na siebie drelich górniczy, zaś wieczorami – ekwipunek hokejowy.

– Trzeba tego chłopaka podziwiać, on daje z siebie wszystko. Ciężko mu pogodzić hokej z pracą zawodową, ale dzięki kopalni ma możliwość utrzymania rodziny i doczekania godnej emerytury górniczej. A wystarczy tylko zjechać pod ziemię, by przekonać się, jak ciężka i odpowiedzialna jest praca górnika – uważa Henryk Musik, kierownik hokeistów Naprzodu, przez wiele lat związany z kopalnią „Wieczorek”.

Elektryk Pohl najczęściej pracuje przy pomiarze prądów błądzących (to prąd upływający z sieci trakcyjnej przez ziemię, którego drogę trudno przewidzieć) i obsłudze transformatorów. Czasami dostaje zastępstwo w przodku, gdzie dogląda „elektryki”. Jak jest awaria, to bez jego pomocy ściana nie ruszy.

– Cały czas pracuję na rano. Spróbowałem kiedyś nocki, ale to była mordęga. Mam jeszcze 15 lat do emerytury i zamierzam zapracować na nią na „Wieczorku”. W Nikiszowcu, gdzie mieszkam z rodziną, wszyscy żyjemy z górnictwa. Mieszkam naprzeciwko lodowiska, do kopalni też mam blisko. Fajnie się tu żyje i nigdzie bym się stąd nie wyprowadził – deklaruje Marek Pohl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aż 2000 osób biegiem powitało wiosnę w Tauron Parku Śląskim

W pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Tauron Parku Śląskim odbył się Bieg Wiosenny, który przyciągnął rekordową liczbę uczestników. Na starcie stanęło aż 2000 biegaczy, co potwierdziło rosnącą popularność wydarzenia i uczyniło tegoroczną edycję jedną z największych w historii.

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.

JSW wycofuje się z finansowania klubów sportowych

Jastrzębska Spółka Węglowa wstrzymała finansowanie klubów sportowych na sezon 2026/2027. Powodem jest trudna sytuacja finansowa spółki.

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.