Nie mógł się doczekać tego dnia, ale pierwsza szychta na długo zapadła mu w pamięć

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Laureaci tegorocznego Turnieju Wiedzy Górniczej podczas gali SEP

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W podziemnych wyrobiskach czuje się jak ryba w wodzie, ale pierwszy dzień szychty był dla niego swoistym szokiem. Marcelin Rydzkowski, tegoroczny laureat Turnieju Wiedzy Górniczej w ramach XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie, już dwa i pół roku pracuje w charakterze górnika pod ziemią. Młodszych kolegów gorąco namawia, by poszli jego śladem.

– Podziemny świat od zawsze mnie interesował pod wszelkimi względami. Uważam, że jest niesamowity, kryje wiele tajemnic. I ta fascynacja była powodem, dla którego zaczęło mnie ciągnąć do górnictwa. Stało się ono dla mnie pasją – opowiada laureat turnieju.

Nie od razu jednak wybrał ten właśnie kierunek kształcenia.

Po podstawówce upodobał sobie mechatronikę, kierunek będący połączeniem inżynierii mechanicznej, elektrycznej, komputerowej, automatyki i robotyki oraz wielu innych niezbędnych przy projektowaniu i wytwarzaniu nowoczesnych urządzeń.

– W trzeciej klasie już nie miałem wątpliwości, że wybieram górnictwo. Zwróciłem się do Polskiej Grupy Górniczej z podaniem o możliwości odbycia praktyk i otrzymałem zgodę. Cieszyłem się, że zobaczę podziemne wyrobiska. Od razu poczułem, że to moje wymarzone miejsce do pracy. Niestety, ten rozdział mojej przygody w kopalni trwał tylko 20 dni, ponieważ tak zakładała praktyka. Dziś powiem, że to jest zbyt krótko, wystarczy, żeby popatrzeć, jak to wszystko tam wygląda, i tylko tyle – wspomina Marcelin.

Po maturze rozpoczął pracę w ruchu Chwałowice kopalni ROW.

– Nie mogłem się doczekać tego dnia, ale pierwsza szychta na długo zapadnie mi w pamięć. Zabrałem z sobą na dół cały górniczy ekwipunek i przyszło mi pokonać długi odcinek pochylni. Po pracy byłem wykończony. Z czasem uświadomiłem sobie, że to tylko kwestia przyzwyczajenia się do kopalnianej rzeczywistości. Dziś pracuję na stanowisku fizycznym i czuję się jak przysłowiowa ryba w wodzie – opowiada dalej Marcelin Rydzkowski. Równolegle z rozpoczęciem pracy podjął studia o specjalności eksploatacja i zagospodarowanie odpadów na Wydziale Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Właśnie zabiera się za pisanie pracy inżynierskiej. Będzie poświęcona projektowaniu ściany wydobywczej od momentu jej udostępnienia, poprzez zbrojenie i wentylację.

– Kto wie, może tę wiedzę przyjdzie mi w przyszłości wykorzystać. Do tej pory, pracując w oddziale mechanicznym, miałem do czynienia z przenośnikami, czujnikami i sterownikami. Ich funkcjonowanie nie było dla mnie tajemnicą. Mam cichą nadzieję, że dostanę się po dyplomie na wydobycie i tam też będę miał okazję wykazać się wiedzą – argumentuje.

Marcelin podkreśla, że praktyka zawodowa jest najistotniejsza.

– Uczelnia nie jest w stanie w 100 procentach przygotować do pracy na dole. Zdobyte doświadczenia są niezbędne. A poza tym górnictwo trzeba lubić. Dlatego nadal będę pracował i równocześnie kontynuował studia magisterskie – przekonuje.

Podczas tegorocznej edycji turnieju jego uczestnikom kibicowali: dr inż. Krystian Salomon, zwycięzca sprzed 12 lat, oraz Michał Wojaczek, który triumfował w ubiegłorocznej edycji.

– Odnoszę wrażenie, że oni, podobnie jak ja, pasjonują się górnictwem i dlatego nam tak dobrze poszło. Ta branża do łatwych nie należy. Są tacy, którzy widząc ogrom wyzwań, które stawia, uświadomili sobie, że mogą nie dać rady i odeszli. Życie weryfikuje plany, ale ja jestem pełen optymizmu. Zawsze powtarzam młodszym kolegom, żeby wybierali górnictwo, bo będzie naszej gospodarce jeszcze długo potrzebne. Poza tym na węglu kamiennym się nie kończy, są jeszcze kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego i innych surowców. Warunki płacowe też są dobre, a na dodatek wszędzie brakuje rąk do pracy. Potrzebni są ludzie do prac fizycznych i kadra kierownicza. Ja mam ogromną satysfakcję z pracy w górnictwie. Wiem, że to, co robię, przynosi pożytek całemu społeczeństwu – podsumowuje Marcelin Rydzkowski, tegoroczny laureat Turnieju Wiedzy Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.