Marcel tylko dla najlepszych

fot: Kajetan Berezowski

fot: Kajetan Berezowski

Wśród kopalń notujących obecnie najlepsze wyniki zdecydowany prym wiedzie Marcel. Na pracę mogą tu liczyć jedynie najlepsi z najlepszych, obowiązkowo z dyplomem ukończenia wyższej uczelni w kieszeni. Mateusz Sobol jest jednym z nielicznych szczęśliwców, którzy otrzymali upragniony etat.

- Ambitny, pracowity i samodzielny - takie cechy dostrzega w swym podopiecznym Krystian Gajdosz, sztygar oddziałowy w oddziale mechanicznym ds. maszyn i urządzeń dołowych w radlińskiej kopalni.

Czy sprawdzi się w przyszłości jako dozorca?

- Z tym może być różnie, bo górnictwo to twarda robota. Liczyć się będą nie tylko jego wiedza i kultura osobista, ale też umiejętności kierowania zespołem ludzkim. Tego akurat w szkole ani na studiach nauczyć się nie da. Obserwując Mateusza, sądzę, że da sobie radę - przyznaje Leopold Rok, nadsztygar ds. mechanicznych urządzeń dołowych.

Ubiegłoroczny absolwent Wydziału Górnictwa Politechniki Śląskiej jest trochę stremowany opiniami swych przełożonych, lecz z drugiej strony - sądząc po pełnych optymizmu wypowiedziach - bardzo pewny siebie.

- Zgadzam się, że teoria i praktyka to dwa różne światy, ale też nie należę do tych, którzy przez pięć lat spędzonych na uczelni nie oglądali podziemnych wyrobisk. Miałem świadomość, do jakiej pracy się wybieram. Od tego są praktyki i staż, żeby poznać smak górniczego fachu, zobaczyć maszyny w ruchu i porozmawiać z ludźmi bezpośrednio na oddziale. Jestem zadowolony z zebranych doświadczeń - powiada.

Mateusz kilka tygodni temu otrzymał od dyrektora OUG w Rybniku świadectwo potwierdzające kwalifikacje do wykonywania czynności osoby niższego dozoru ruchu specjalności mechanicznej maszyn urządzeń dołowych. Od 1 kwietnia czekają go nowego obowiązki. Wśród nich nadzór nad robotami ślusarskimi w ścianie, usuwaniem awarii i organizowanie bezpiecznej pracy. To ostatnie zadanie będzie miało priorytet.

- Inaczej być nie może. Bezpieczeństwo stanowi wspólny mianownik wszystkich przedsięwzięć, które są realizowane zarówno na dole, jak i na powierzchni - przyznaje młody inżynier.

Nie kryje, że najbardziej fascynowała go zawsze mechanizacja górnictwa. Swoją pracę magisterską poświęcił analizie przyczyn zróżnicowania wydobycia w ścianach kombajnowych na przykładzie kopalni Marcel, którą napisał pod kierunkiem dr. inż. Jana Kani.

- Maszyny to potęga górnictwa. Naszpikowane elektroniką jak nigdy wcześniej, potrafią wiele, ale też wymagają od człowieka dużej wiedzy, przezorności i wprawy w obsłudze. Taki sprzęt należy w pełni wykorzystać i jednocześnie szanować go, ponieważ koszty każdego przestoju liczone są w setkach tysięcy złotych - przekonuje.

Jego zdaniem restrukturyzacja górnictwa powinna zmierzać w kierunku lepszej organizacji pracy, w tym pełniejszego wykorzystania maszyn w ruchu ciągłym zakładu, wprowadzania innowacyjnych technologii oraz zwiększania nakładów na wszelkiego rodzaju szkolenia załogi.

- Na ludziach oszczędzać nie można. Nie ma nic cenniejszego od wszechstronnie wyszkolonej i zgranej załogi - dodaje Mateusz.

Młody inżynier nie omieszkał pochwalić się nam, że kontynuuje rodzinną tradycję zawodową. Dziadek i ojciec też pracowali w kopalni. Doskonale pamiętają, jak w przodku i ścianie trzeba było machać łopatą. Dziś w tym miejscach dominują maszyny. Ale czy wobec tego praca górnika stała się łatwiejsza lub mniej odpowiedzialna?

- Nie powiedziałbym. Nadal wymaga fizycznej krzepy, ale również rozwagi i odpowiedzialności. Wraz z postępującą mechanizacją pojawiły się przecież nowe zagrożenia. Wierzę, że nasze górnictwo ma szerokie perspektywy na przyszłość i będzie się dalej rozwijać. Pewnie gdzieś są granice mechanizacji i automatyzacji procesu wydobycia, ale z pewnością jeszcze nam do nich daleko - podsumowuje Mateusz Sobol.

podpis

W kopalni Marcel Mateusz Sobol odbywał praktyki studenckie. Odbył również staż zawodowy. W kwietniu rozpocznie pracę w charakterze nadzorcy.
fot.: kajetan berezowski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Został górnikiem na jeden dzień. Wyjątkowa szychta w kopalni

Projekt „Zostań górnikiem na jeden dzień", w ramach wsparcia WOŚP, zrealizowany został w Kopalni Soli Wieliczka. Paweł z Warszawy zjechał 170 metrów pod ziemię i odbył prawdziwą górniczą szychtę.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.